Przejechali 600 kilometrów na rowerach, by zbierać pieniądze dla chorego chłopca. Metą ich rajdu był plac przed kołobrzeskim molo.
Grupa 11 kolarzy w cztery dni pokonała trasę z Wrocławia do Kołobrzegu. Celem ich rajdu była pomoc czteroletniemu chłopcu cierpiącemu na rzadką chorobę Aicardiego-Goutieresa. Prezes grupy "Do Celu", Aleksander Samofał mówi, że w czasie całej wyprawy zbierano pieniądza dla Adasia Malko.
- Tym celem był przejazd dla Adasia. Chcemy uzbierać jak najwięcej środków, na jego rehabilitację - powiedział.
Mama czterolatka, Natalia Malko na mecie rajdu nie potrafiła ukryć wzruszenia.
- Jestem bardzo wzruszona ponieważ jest to pierwszy raz, kiedy poczuliśmy, że nie jesteśmy sami z tym wszystkim, z czym mierzyliśmy się w ostatnich kilku latach i że jest grupa, która chce nas wesprzeć - zaznaczyła.
Chociaż rajd się zakończył, nadal trwa zbiórka na leczenie Adasia. Cały czas można wziąć udział również w wirtualnym rajdzie, z którego dochód również zostanie przekazany na walkę z chorobą czterolatka.
- Tym celem był przejazd dla Adasia. Chcemy uzbierać jak najwięcej środków, na jego rehabilitację - powiedział.
Mama czterolatka, Natalia Malko na mecie rajdu nie potrafiła ukryć wzruszenia.
- Jestem bardzo wzruszona ponieważ jest to pierwszy raz, kiedy poczuliśmy, że nie jesteśmy sami z tym wszystkim, z czym mierzyliśmy się w ostatnich kilku latach i że jest grupa, która chce nas wesprzeć - zaznaczyła.
Chociaż rajd się zakończył, nadal trwa zbiórka na leczenie Adasia. Cały czas można wziąć udział również w wirtualnym rajdzie, z którego dochód również zostanie przekazany na walkę z chorobą czterolatka.

Radio Szczecin