Bociany wyrzucają pisklaki z gniazda - wszystko przez panującą w regionie suszę.
To coraz częstsze zjawisko obserwowane w tym roku w woj. zachodniopomorskim. Tylko w powiecie szczecineckim strażacy w ostatnich dniach dwukrotnie podejmowali interwencje związane z bocianami, które wypadły z gniazda.
- Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, żeby bociankowi nic się nie stało. Przyjchała straż pożarna z podnośnikiem hydraulicznym; umieściliśmy go z powrotem w gnieździe - relacjonuje Mirosław Grężlikowski, prezes OSP w Parsęcku.
Ptakom brakuje pożywienia, przez co wyrzucają młode z gniazd.
- Brakuje nam deszczu, łąki są wyschnięte, jest mniej owadów, ślimaków i gryzoni, baza żerowa jest mocno ograniczona. Na pewno ma to wpływ na pozbywanie się piskląt z gniazd - wyjaśnia Marcin Kowalski, nadleśniczy Nadleśnictwa Szczecinek.
Sytuacja prowadzi do powolnego procesu wymierania populacji bocianów w Polsce.
- Bociany, które nie wyleciały w tym roku z gniazd, które zostały wyrzucone, uszczuplą tak naprawdę populację ptaków dorosłych za 3-4 lata. Nie ma wymiany ptaków, które dorastają i zastępują ptaki stare, co przekłada się - niestety - na mniejszą liczebność gatunku - dodaje Sebastian Menderski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Według ostatnich szacunków w 2014 roku w Polsce żyło 45 tys. par bocianów. To o 5 tysięcy mniej, niż 10 lat wcześniej. W 2024 roku planowane jest ogólnopolskie liczenie bocianów. Ornitolodzy liczą populację bocianów raz na dekadę.
- Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, żeby bociankowi nic się nie stało. Przyjchała straż pożarna z podnośnikiem hydraulicznym; umieściliśmy go z powrotem w gnieździe - relacjonuje Mirosław Grężlikowski, prezes OSP w Parsęcku.
Ptakom brakuje pożywienia, przez co wyrzucają młode z gniazd.
- Brakuje nam deszczu, łąki są wyschnięte, jest mniej owadów, ślimaków i gryzoni, baza żerowa jest mocno ograniczona. Na pewno ma to wpływ na pozbywanie się piskląt z gniazd - wyjaśnia Marcin Kowalski, nadleśniczy Nadleśnictwa Szczecinek.
Sytuacja prowadzi do powolnego procesu wymierania populacji bocianów w Polsce.
- Bociany, które nie wyleciały w tym roku z gniazd, które zostały wyrzucone, uszczuplą tak naprawdę populację ptaków dorosłych za 3-4 lata. Nie ma wymiany ptaków, które dorastają i zastępują ptaki stare, co przekłada się - niestety - na mniejszą liczebność gatunku - dodaje Sebastian Menderski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Według ostatnich szacunków w 2014 roku w Polsce żyło 45 tys. par bocianów. To o 5 tysięcy mniej, niż 10 lat wcześniej. W 2024 roku planowane jest ogólnopolskie liczenie bocianów. Ornitolodzy liczą populację bocianów raz na dekadę.
- Zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia, żeby bociankowi nic się nie stało. Przyjchała straż pożarna z podnośnikiem hydraulicznym; umieściliśmy go z powrotem w gnieździe - relacjonuje Mirosław Grężlikowski, prezes OSP w Parsęcku.
- Brakuje nam deszczu, łąki są wyschnięte, jest mniej owadów, ślimaków i gryzoni, baza żerowa jest mocno ograniczona. Na pewno ma to wpływ na pozbywanie się piskląt z gniazd - wyjaśnia Marcin Kowalski, nadleśniczy Nadleśnictwa Szczecinek.
- Bociany, które nie wyleciały w tym roku z gniazd, które zostały wyrzucone, uszczuplą tak naprawdę populację ptaków dorosłych za 3-4 lata. Nie ma wymiany ptaków, które dorastają i zastępują ptaki stare, co przekłada się - niestety - na mniejszą liczebność gatunku - dodaje Sebastian Menderski z Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Radio Szczecin