Tym razem martwe ryby zauważono w rzece Inie na wysokości Goleniowa. Prawdopodobną przyczyną jest wyciek ścieków z kanalizacji ogólnospławnej do rzeki, który miał miejsce po burzy, która przeszła w sobotę przez Stargard.
To niestety nie pierwszy taki przypadek, że po ulewach w Stargardzie do Iny dostają się zanieczyszczenia - mówi Artur Fudryna z Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Golenicy.
- To są bardzo małe przepływy, a przy takiej burzy z dziesięciu przelewów burzowych, które istnieją na terenie Stargardu, to potrafi się dostać więcej wody niż płynie samą rzeką. W tej wodzie główna część to jest po prostu ściek. Mamy nagrania, mamy zgłoszenie na policję, bo to nie jest pierwszy raz. W trakcje jest postępowanie prowadzone przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska - mówi Fudryna.
Zanieczyszczenia to w większości ścieki komunalne. Te, próbując rozkładać się w wodzie, wyciągają z niej tlen - mówi Artur Fudryna.
- Ścieki są bardzo tlenożerne. Żeby się rozłożyć potrzebują tlenu. Zapotrzebowanie tlenowe na rozłożenie tych różnych substancji, bo to jest materia organiczna, jest bardzo wysokie. W związku z czym ten proces zachodzi tak szybko i ryby po prostu się duszą - wyjaśnia Fudryna z Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Golenicy.
Od poniedziałku goleniowscy strażacy działają przy rzece, odławiając martwe ryby i natleniając wodę. We wtorek powinny ukazać się wyniki badań próbek wody przeprowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
- To są bardzo małe przepływy, a przy takiej burzy z dziesięciu przelewów burzowych, które istnieją na terenie Stargardu, to potrafi się dostać więcej wody niż płynie samą rzeką. W tej wodzie główna część to jest po prostu ściek. Mamy nagrania, mamy zgłoszenie na policję, bo to nie jest pierwszy raz. W trakcje jest postępowanie prowadzone przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska - mówi Fudryna.
Zanieczyszczenia to w większości ścieki komunalne. Te, próbując rozkładać się w wodzie, wyciągają z niej tlen - mówi Artur Fudryna.
- Ścieki są bardzo tlenożerne. Żeby się rozłożyć potrzebują tlenu. Zapotrzebowanie tlenowe na rozłożenie tych różnych substancji, bo to jest materia organiczna, jest bardzo wysokie. W związku z czym ten proces zachodzi tak szybko i ryby po prostu się duszą - wyjaśnia Fudryna z Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Golenicy.
Od poniedziałku goleniowscy strażacy działają przy rzece, odławiając martwe ryby i natleniając wodę. We wtorek powinny ukazać się wyniki badań próbek wody przeprowadzonych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Radio Szczecin