"Templariada" to dwa dni między innymi pokazów rycerskich, warsztatów rzemieślniczych czy też licznych koncertów muzyki dawnej. Mieszkańcy Szczecina mogą także zapoznać się na żywo z życiem i kulturą XIII wieku oraz poznać zasady rycerstwa zakonu templariuszy i mongolskich wojowników.
Mogą również podziwiać potyczki wojów - mówi Radosław Olejnik z Komandorii Chwarszczany.
- Dopisała nam w tym roku frekwencja, jest blisko 200 rekonstruktorów. Mamy nie tylko walki pojedynkowe jeden na jeden, ale również drużynowe. Czyli tutaj stają ze sobą drużyny z różnych części Polski, które przyjeżdżają, rycerze z różnych bractw - mówi Olejnik.
Jeszcze dziś uczestników "Templariady" czeka wielka bitwa - dodaje Radosław Olejnik.
- Mamy bitwę wieczorną.Ona jest oczywiście jak najbardziej na serio. Natomiast broń, oręż z której korzystamy, jest tak przygotowana, żeby była możliwie bezpieczna dla naszych walczących. Dlatego mają zbroje, miecze są tępe. Natomiast nadal musimy pamiętać, że jest to jednak stal, która trochę waży, więc kontuzje się zdarzają - mówi Olejnik.
Jak co roku impreza odbywa się na polanie przy ulicy Aksamitnej w szczecińskiej Płoni.
- Dopisała nam w tym roku frekwencja, jest blisko 200 rekonstruktorów. Mamy nie tylko walki pojedynkowe jeden na jeden, ale również drużynowe. Czyli tutaj stają ze sobą drużyny z różnych części Polski, które przyjeżdżają, rycerze z różnych bractw - mówi Olejnik.
Jeszcze dziś uczestników "Templariady" czeka wielka bitwa - dodaje Radosław Olejnik.
- Mamy bitwę wieczorną.Ona jest oczywiście jak najbardziej na serio. Natomiast broń, oręż z której korzystamy, jest tak przygotowana, żeby była możliwie bezpieczna dla naszych walczących. Dlatego mają zbroje, miecze są tępe. Natomiast nadal musimy pamiętać, że jest to jednak stal, która trochę waży, więc kontuzje się zdarzają - mówi Olejnik.
Jak co roku impreza odbywa się na polanie przy ulicy Aksamitnej w szczecińskiej Płoni.

Radio Szczecin