Ujawnione przez Ministra Obrony Narodowej Mariusza Błaszczaka fragmenty dokumentu dotyczącego obrony Polski z 2011 roku - jednym z tematów audycji "Radio Szczecin na Wieczór".
Zgodnie z nimi, obrona kraju miała być prowadzona na linii Wisły. "Rząd PO-PSL był gotów oddać w razie wojny połowę Polski" - mówi Błaszczak.
Nie rozumiem takiego działania, stwierdził Leszek Dobrzyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Chyba, że wytłumaczeniem tego rzeczywiście jest tylko polityka resetu i odbitego światła niemieckiej polityki rozbrajania się. Tak czy siak, ten plan obronny i ten rodzaj polityki rzeczywiście oznaczał wielkie dramaty i wielką tragedię, gdyby coś się rzeczywiście wydarzyło dla wschodniej Polski.
Jeśli dokument, powstał w takiej formie, to musiał on być konsultowany z wojskowymi i z NATO - mówił Dariusz Wieczorek, poseł Nowej Lewicy. - Jeżeli przyjęli takie założenie i taką doktrynę, to znaczy, że wiedzieli i uzgodnili to z NATO. Najprawdopodobniej było to w tamtym czasie wystarczające, żeby obronić całą Polskę,
Fragment dokumentu przedstawił w spocie wyborczym w niedzielę minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Nie rozumiem takiego działania, stwierdził Leszek Dobrzyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości. - Chyba, że wytłumaczeniem tego rzeczywiście jest tylko polityka resetu i odbitego światła niemieckiej polityki rozbrajania się. Tak czy siak, ten plan obronny i ten rodzaj polityki rzeczywiście oznaczał wielkie dramaty i wielką tragedię, gdyby coś się rzeczywiście wydarzyło dla wschodniej Polski.
Jeśli dokument, powstał w takiej formie, to musiał on być konsultowany z wojskowymi i z NATO - mówił Dariusz Wieczorek, poseł Nowej Lewicy. - Jeżeli przyjęli takie założenie i taką doktrynę, to znaczy, że wiedzieli i uzgodnili to z NATO. Najprawdopodobniej było to w tamtym czasie wystarczające, żeby obronić całą Polskę,
Fragment dokumentu przedstawił w spocie wyborczym w niedzielę minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Radio Szczecin