Radio SzczecinRadio Szczecin » Region
  Reklama  
Zobacz

Nowa inwestycja ma w krótkim czasie umożliwić m.in. wymianę wody pomiędzy jeziorem i Morzem Bałtyckim. Fot. Krzysztof Cichocki [Radio Szczecin]
Nowa inwestycja ma w krótkim czasie umożliwić m.in. wymianę wody pomiędzy jeziorem i Morzem Bałtyckim. Fot. Krzysztof Cichocki [Radio Szczecin]
To groziło katastrofą ekologiczną- dziś podpisano umowę na realizację inwestycji dotyczącej przebudowy węzła wodnego na Kanale Jamneńskim.
Chodzi o naprawę szkód z 2013 roku. Wybudowano wtedy wrota przeciwsztormowe, które miały zapobiegać stanom powodziowym zlewni jeziora Jamno (gmina Mielno). Obecna konstrukcja wrót umożliwia jedynie samoczynne ich zamykanie. Nowa inwestycja ma w krótkim czasie umożliwić m.in. wymianę wody pomiędzy jeziorem i Morzem Bałtyckim.

Ta historyczna inwestycja jest dla nas niezwykle istotna pod kątem honorowym. Osoby zaangażowane w budowę w 2013 roku dziś starają się wybielić - ocenia sekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodą oraz inwestycji w gospodarce morskiej i wodnej, Marek Gróbarczyk.

- Dzisiaj nastąpi "dzień ostateczny" w ramach przywrócenia Jamna do jeziora, zalewu, który może funkcjonować w sposób naturalny i odpowiedni, bez szkody na środowisko - zapowiedział minister Gróbarczyk.

Popełniono błąd projektowy w momencie, gdy powstawały wrota sztormowe - zaznacza Krzysztof Woś, prezes Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.

- Wrota otwierają się w jedną stronę, a więc wypuszczają wodę ze zlewni nie wpuszczając wody od strony Bałtyku. Średni poziom wody w Bałtyku jest o 40 centymetrów poniżej średniego poziomu w jeziorze. Poziom morza był na tyle niski, że przez cały czas te wrota były otwarte i woda z jeziora wypływała. Rzeczywiście - to groziło katastrofą ekologiczną - przyznał prezes Woś.

Całkowity koszt inwestycji to ponad 3,5 mln złotych. Wykonawca ma 5 miesięcy (150 dni) na zrealizowanie inwestycji.
- Dzisiaj nastąpi "dzień ostateczny" w ramach przywrócenia Jamna do jeziora, zalewu, który może funkcjonować w sposób naturalny i odpowiedni, bez szkody na środowisko - zapowiedział minister Gróbarczyk.
- Wrota otwierają się w jedną stronę, a więc wypuszczają wodę ze zlewni nie wpuszczając wody od strony Bałtyku. Średni poziom wody w Bałtyku jest o 40 centymetrów poniżej średniego poziomu w jeziorze. Poziom morza był na tyle niski, że przez cały czas te wrota były otwarte i woda z jeziora wypływała. Rzeczywiście - to groziło katastrofą ekologiczną - przyznał prezes Woś.

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

Posłuchaj najnowszych Wiadomości Radia Szczecin

Archiwum informacji

poniedziałek01wtorek02środa03czwartek04piątek05sobota06niedziela07poniedziałek08wtorek09środa10czwartek11piątek12sobota13niedziela14poniedziałek15wtorek16środa17czwartek18piątek19sobota20niedziela21poniedziałek22wtorek23środa24czwartek25piątek26sobota27niedziela28poniedziałek29wtorek30środa01czwartek02piątek03sobota04niedziela05
  Reklama  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty