Najpierw wybuch, a później pożar - tragedia w domu dwurodzinnym przy ulicy Metalowej w Podjuchach.
Runęła jedna ze ścian, spalił się też dach, w wyniku czego ranna została jedna osoba. Na miejscu pracuje Inspektor Nadzoru Budowlanego. Sprawdza, czy budynek nie zagraża zawaleniu, a strażacy porządkują gruzowisko. O wstępnych przyczynach wybuchu gazu mówi kpt. Franciszek Goliński, rzecznik Straży Pożarnej w Szczecinie.
- Budynek był wyposażony w instalację gazową z sieci, jak również strażacy w trakcie działań znaleźli 11-kilogramową butlę gazową wewnątrz budynku. Co do konkretnych przyczyn, będzie prowadzone śledztwo przez policję - powiedział kpt. Franciszek Goliński.
Okolicznych mieszkańców obudził potężny huk i smród dymu. - W nocy się zbudziłam, bo myślałam, że jest w mieszkaniu zwarcie, był zapach spalonego plastiku. Sprawdzałam swoje gniazdka. Wracając z pracy, zobaczyłem, co się dzieje. Dach jest spalony. Ściana jest wywalona - relacjonują mieszkańcy.
Ze względu na prace porządkowe, mogą pojawiać się utrudnienia w ruchu w okolicy skrzyżowania Metalowej z Kruszcową.

Radio Szczecin