Oględziny wykazały, że budynek przy ulicy Metalowej nie nadaje się do zamieszkania - tak stan techniczny oceniła Inspekcja Nadzoru Budowlanego w Szczecinie.
W nocy doszło tam do wybuch butli z gazem. W wyniku eksplozji zawaliła się jedna ze ścian, spalił się też dach. Ranna została jedna osoba.
Budynek jest w katastrofalnym stanie - ocenia Mariusz Czasnojć z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Szczecinie.
- W mojej ocenie naprawa tego co zostało, jest kompletnie nieopłacalna, ale o tym będą decydować właściciele obiektu. Ale to po ustaleniu przyczyn tej katastrofy, bo do końca jeszcze tego nie wiemy. Wstępnie mówimy o butli gazowej, ale w budynku był też gaz z sieci miejskiej. To już wyjaśnią biegli - mówi Czasnojć.
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Szczecinie wypłaci zapomogi poszkodowanym rodzinom - mówi Maciej Homis, rzecznik MOPR.
- Te wypłaty będziemy umawiać najprawdopodobniej na poniedziałek. Z relacji tego, ze wszystkie te rodziny na razie próbują, że tak powiem, zorganizować się w tej sytuacji. Jesteśmy też cały czas w kontakcie z nimi w kontekście tego, czy miejsce w którym obecnie przebywają, będzie dalej zapewnione, czy powinniśmy jakoś inaczej tutaj reagować - mówi Homis.
Śledztwo ws. wybuchu gazu wszczęła szczecińska policja. Po zasięgnięciu opinii biegłego z zakresu pożarnictwa, będzie mogła prowadzić dalsze czynności wyjaśniające sprawę.
Budynek jest w katastrofalnym stanie - ocenia Mariusz Czasnojć z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Szczecinie.
- W mojej ocenie naprawa tego co zostało, jest kompletnie nieopłacalna, ale o tym będą decydować właściciele obiektu. Ale to po ustaleniu przyczyn tej katastrofy, bo do końca jeszcze tego nie wiemy. Wstępnie mówimy o butli gazowej, ale w budynku był też gaz z sieci miejskiej. To już wyjaśnią biegli - mówi Czasnojć.
Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Szczecinie wypłaci zapomogi poszkodowanym rodzinom - mówi Maciej Homis, rzecznik MOPR.
- Te wypłaty będziemy umawiać najprawdopodobniej na poniedziałek. Z relacji tego, ze wszystkie te rodziny na razie próbują, że tak powiem, zorganizować się w tej sytuacji. Jesteśmy też cały czas w kontakcie z nimi w kontekście tego, czy miejsce w którym obecnie przebywają, będzie dalej zapewnione, czy powinniśmy jakoś inaczej tutaj reagować - mówi Homis.
Śledztwo ws. wybuchu gazu wszczęła szczecińska policja. Po zasięgnięciu opinii biegłego z zakresu pożarnictwa, będzie mogła prowadzić dalsze czynności wyjaśniające sprawę.

Radio Szczecin