Przebudowę i rewitalizację najstarszego targowiska w Stargardzie zaproponowało miasto handlującym na placu przy ulicy Reja.
To ostatnie miejsce tego typu. Inne ryneczki nie wytrzymały konkurencji sieci handlowych. Kupcy nie są przeciw, chcą jednak realizacji tej inwestycji na swoich warunkach.
Kupcom zaproponowano wstępnie ogrodzenie i zadaszenie najstarszego placu targowego w mieście. Pani Joanna Świderska, właścicielka jednego ze stoisk jest zwolenniczką zachowania targowiska w obecnym kształcie.
- Ludzie są przyzwyczajeni, że kupią ze skrzyneczki, ze straganu. Jeżeli będziemy mieli zabudowę zamkniętą, to na pewno rynku nie będzie... Trzeba go odświeżyć, na to się zgadzamy, ale nie jesteśmy jeszcze dogadani na inne zmiany.
W ocenie pana Piotra plac wrósł mocno w pejzaż Śródmieścia: - Rodzice tak samo tutaj zakupy robili. Przychodzimy tu z pokolenia na pokolenie.
Z kolei Piotr Mync, zastępca prezydenta Stargardu przyznaje, że planowane zmiany będą konsultowane z kupcami: - Urząd przygotował koncepcje, które mogłyby handlującym pokazać, jaki jest potencjał i możliwości. Umówiliśmy się, że handlujący sprecyzują swoje postulaty.
Po spotkaniach pod koniec roku, w lutym ma dojść do kolejnych rozmów z kupcami w sprawie nowego kształtu targowiska.
Kupcom zaproponowano wstępnie ogrodzenie i zadaszenie najstarszego placu targowego w mieście. Pani Joanna Świderska, właścicielka jednego ze stoisk jest zwolenniczką zachowania targowiska w obecnym kształcie.
- Ludzie są przyzwyczajeni, że kupią ze skrzyneczki, ze straganu. Jeżeli będziemy mieli zabudowę zamkniętą, to na pewno rynku nie będzie... Trzeba go odświeżyć, na to się zgadzamy, ale nie jesteśmy jeszcze dogadani na inne zmiany.
W ocenie pana Piotra plac wrósł mocno w pejzaż Śródmieścia: - Rodzice tak samo tutaj zakupy robili. Przychodzimy tu z pokolenia na pokolenie.
Z kolei Piotr Mync, zastępca prezydenta Stargardu przyznaje, że planowane zmiany będą konsultowane z kupcami: - Urząd przygotował koncepcje, które mogłyby handlującym pokazać, jaki jest potencjał i możliwości. Umówiliśmy się, że handlujący sprecyzują swoje postulaty.
Po spotkaniach pod koniec roku, w lutym ma dojść do kolejnych rozmów z kupcami w sprawie nowego kształtu targowiska.

Radio Szczecin