Gołębiewska i Kościelak krytykują decyzję premiera, po której rząd odstąpił od reformy w zaproponowanym wcześniej kształcie.
Polacy po raz kolejni zostali oszukani przez Donalda Tuska - mówi Marta Gołębiewska z zachodniopomorskiego zarządu partii Razem w odniesieniu do reformy Państwowej Inspekcji Pracy.
- Wizja wzmocnienia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy najwyraźniej wzbudziła postach wśród tych, od których wymaga się banalnej rzeczy, czyli przestrzegania prawa - dodaje Gołębiewska.
- Wizja wzmocnienia uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy najwyraźniej wzbudziła postach wśród tych, od których wymaga się banalnej rzeczy, czyli przestrzegania prawa - dodaje Gołębiewska.
Projekt reformy zakładał że okręgowi inspektorzy mogliby samodzielnie zmieniać umowy cywilnoprawne, takie jak zlecenia, umowy o dzieło czy współprace B2B, na umowy o pracę - bez zgody pracodawcy, pracownika i bez orzeczenia sądu.
Z decyzją premiera nie zgadza się także Adam Kościelak z rady krajowej partii Razem.
- Dopóki fundowanie polityki będzie tak wyglądać, polityka będzie tak fundowana i niektóre osoby, które są w rządzie i mają inne poglądy, nie stawią sprawy jasno, dopóty pracownicy będą wyzyskiwani na umowach bez pokrycia - powiedział Kościelak.
Szef rządu zapowiedział rozmowy z koalicjantami, w tym z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, oraz przygotowanie nowej wersji projektu.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin