Nadleśnictwo Kliniska niechlubnym rekordzistą Polski - to właśnie tam doszło w zeszłym roku do największej liczby pożarów.
Leśnicy we współpracy ze strażą pożarną rozpoczynają akcję przeciwpożarową, aby sytuacja nie powtórzyła się w tym roku.
Samochody patrolowo-gaśnicze wyruszyły w drogę, punkty czerpania wody zostały oczyszczone, a leśnicy na bieżąco monitorują zachodniopomorskie lasy.
- Kamery zamontowane na wieżach ruszyły, ruszyła pełna obserwacja terenu. Z takiej kamery jesteśmy w stanie - do 70 kilometrów przy dobrych warunkach pogodowych - zobaczyć, czy gdzieś nie powstał pożar - mówi Katarzyna Kośka z Nadleśnictwa Kliniska.
W ubiegłym roku na terenie nadleśnictwa Kliniska doszło do 65 pożarów - to w sumie prawie osiem hektarów spalonego terenu.
Monitoring terenów leśnych potrwa do późnej jesieni.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Samochody patrolowo-gaśnicze wyruszyły w drogę, punkty czerpania wody zostały oczyszczone, a leśnicy na bieżąco monitorują zachodniopomorskie lasy.
- Kamery zamontowane na wieżach ruszyły, ruszyła pełna obserwacja terenu. Z takiej kamery jesteśmy w stanie - do 70 kilometrów przy dobrych warunkach pogodowych - zobaczyć, czy gdzieś nie powstał pożar - mówi Katarzyna Kośka z Nadleśnictwa Kliniska.
W ubiegłym roku na terenie nadleśnictwa Kliniska doszło do 65 pożarów - to w sumie prawie osiem hektarów spalonego terenu.
- To jest rekord Polski od kilku lat. W zeszłym roku walczyliśmy z podpalaczem. Jesteśmy takim nadleśnictwem, które jest mocno penetrowane przez ludzi. Niedopałki, jakieś nieostrożne ogniska w miejscach niedozwolonych... To są często przyczyny tych przypadkowych pożarów - wskazała.
Monitoring terenów leśnych potrwa do późnej jesieni.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin