Nie tylko mieszkańcy Podjuch, lokalni aktywiści i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska mają pytania co do budowy bazy paliw w tej okolicy. Do akcji włączają się szczecińscy radni z klubu PiS.
- Jaka była ta działka, jakie było jej przeznaczenie, czy jej wykupienie mogłoby wpłynąć na tę nielegalną inwestycję, która jest za naszymi plecami. Czy w ogóle ktoś dokonał analizy prawnej, urbanistycznej, technicznej, właśnie pod kątem tego fragmentu działki - mówi Romianowski.
Inwestor jest właścicielem terenu o powierzchni 3,8 hektara. Wykup tej działki przez miasto nie gwarantowałby wstrzymania planów inwestora i było bezzasadne z punktu widzenia celu publicznego - dodaje Sylwia Cyza-Słomska ze szczecińskiego magistratu.
- Co do tej działki mieliśmy prawo pierwokupu, natomiast jest to niewielka działka. Z pewnością nie zatrzymałoby to planów inwestora, co pokazuje właśnie sam wniosek o decyzję o warunkach zabudowy, której inwestor nawet tej działki nie uwzględnił - mówi Cyza-Słomska.
Obecnie budowa dużej bazy paliw w Podjuchach został wstrzymana na 18 miesięcy z powodu braku pozwolenia na budowę. Mieszkańcy domagają się jej rozbiórki, a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska chce ponownego rozparzenia decyzji środowiskowej.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin