Przed pomnikiem Pamięci Ofiar Nacjonalistów Ukraińskich na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odbyły się uroczystości związane z obchodami Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez banderowców na dawnych Kresach Wschodnich.
Na miejscu byli mieszkańcy Szczecina, przedstawiciele władz, ostatni świadkowie tamtych wydarzeń. Oprócz wiązanek kwiatów, zapalono też znicze. Nie zabrakło okolicznościowych przemówień.
- Miałam 8 lat, babcia pojechała, bo była mąka zakopana i nie było babci, nie było chleba, nie było komunii świętej, księdza też wtedy zabili. Sześcioro nas było, najmłodsza siostra przy piersi. Mama mówi, jak mamy zginąć, to zginiemy wszyscy w naszym domu. Ukrainka, taka sąsiadka mówi, wyrzuć ich w maliny i leżcie cichutko tam w tych malinach - wspomina kobieta, która była świadkiem tamtych wydarzeń.
- I właśnie w tą krwawą niedzielę, w kilkudziesięciu miejscach w tym samym czasie mordowano w niezwykle brutalny sposób kobiety, dzieci, starców przez nacjonalistów ukraińskich - mówi Krzysztof Męciński, dyrektor szczecińskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Według Instytutu Pamięci Narodowej, ukraińscy nacjonaliści brutalnie zamordowali ponad 120 tysięcy Polaków.
- Miałam 8 lat, babcia pojechała, bo była mąka zakopana i nie było babci, nie było chleba, nie było komunii świętej, księdza też wtedy zabili. Sześcioro nas było, najmłodsza siostra przy piersi. Mama mówi, jak mamy zginąć, to zginiemy wszyscy w naszym domu. Ukrainka, taka sąsiadka mówi, wyrzuć ich w maliny i leżcie cichutko tam w tych malinach - wspomina kobieta, która była świadkiem tamtych wydarzeń.
- I właśnie w tą krwawą niedzielę, w kilkudziesięciu miejscach w tym samym czasie mordowano w niezwykle brutalny sposób kobiety, dzieci, starców przez nacjonalistów ukraińskich - mówi Krzysztof Męciński, dyrektor szczecińskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Według Instytutu Pamięci Narodowej, ukraińscy nacjonaliści brutalnie zamordowali ponad 120 tysięcy Polaków.

Radio Szczecin