Resort potępia ataki wymierzone w funkcjonariuszy policji.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński nazywał policję "bojówkami rządzącej partii" - w ten sposób skomentował interwencję funkcjonariuszy na obchodach w Warszawie.
PiS zarzuca policji brak reakcji na łamanie prawa. Grupa demonstrantów miała uniemożliwić Jarosławowi Kaczyńskiemu złożenie wieńca pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego. Wicerzecznik PiS-u Mateusz Kurzejewski przypomina, że zgromadzenie organizowane przez jego partię ma charakter cykliczny.
- Czyli mają pierwszeństwo. Policja stanęła po stronie prowokatorów, tych którzy łamali prawo - mówi Kurzajewski.
Funkcjonariuszy bronią premier i minister spraw wewnętrznych. Donald Tusk stwierdził, że prezes PiS zachował się jak "klasyczny warchoł", a wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha dodaje, że zachłysnął się patrolami Grzegorza Brauna.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
PiS zarzuca policji brak reakcji na łamanie prawa. Grupa demonstrantów miała uniemożliwić Jarosławowi Kaczyńskiemu złożenie wieńca pod pomnikiem Lecha Kaczyńskiego. Wicerzecznik PiS-u Mateusz Kurzejewski przypomina, że zgromadzenie organizowane przez jego partię ma charakter cykliczny.
- Czyli mają pierwszeństwo. Policja stanęła po stronie prowokatorów, tych którzy łamali prawo - mówi Kurzajewski.
Funkcjonariuszy bronią premier i minister spraw wewnętrznych. Donald Tusk stwierdził, że prezes PiS zachował się jak "klasyczny warchoł", a wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha dodaje, że zachłysnął się patrolami Grzegorza Brauna.
- Chyba taki scenariusz gdzieś tam mu się marzy, żeby na ulicach dominowały takie osoby, a nie polscy funkcjonariusze - uważa Myrcha.
MSWiA wydało oświadczenie, w którym stwierdza, że wypowiedź prezesa PiS uderza w godność tysięcy policjantów.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin