Świnoujście zyskało nowoczesny monitoring miejski, który dzięki inteligentnym algorytmom rejestruje niemal każdy szczegół np. poszukiwanych przestępców.
System przeszedł całkowitą rewolucję technologiczną. Nowe kamery działają z ogromną precyzją, co pozwoli policji błyskawicznie namierzać osoby zaginione lub sprawców wykroczeń. Urzędnicy uspokajają jednak, że celem inwestycji jest wyłącznie poprawa bezpieczeństwa, a nie naruszanie prywatności mieszkańców i turystów.
Nowoczesne kamery już pracują w centrum miasta. W razie potrzeby mogą robić dokładne zbliżenia, a nawet przy wprowadzeniu odpowiedniego algorytmu, rozpoznawać określone rysy twarzy, kolor ubioru, czy samochodu - mówi Adrian Trydeński z Urzędu Miasta w Świnoujściu.
- Zostało zmodernizowanych sześć kamer oraz system obsługi monitoringu działający na Policji, w Straży Miejskiej i Wydziale Zarządzania Kryzysowego - informuje Trydeński.
Kamery są przydatne przede wszystkim przy popełnianiu wykroczeń drogowych - przyznaje Tomasz Słembarski, funkcjonariusz Straży Miejskiej.
- Idą w zaparte do samego końca. Perswazja samego wskazania, że taki monitoring istnieje na tej ulicy, już skutkuje tym, że jednak zmienia się zdanie - tłumaczy Słembarski.
Kiedy paragraf kierowcy nie jest straszny, pomaga kamera. Choć niektórym monitoring ani publiczne miejsce nie przeszkadza...
- Zdarzają się i romanse - dodaje funkcjonariusz.
Inwestycja w nowy monitoring pochłonęła 207 tys. zł. W przyszłości nowoczesnych kamer będzie więcej na placach zabaw i w dzielnicy nadmorskiej.
Nowoczesne kamery już pracują w centrum miasta. W razie potrzeby mogą robić dokładne zbliżenia, a nawet przy wprowadzeniu odpowiedniego algorytmu, rozpoznawać określone rysy twarzy, kolor ubioru, czy samochodu - mówi Adrian Trydeński z Urzędu Miasta w Świnoujściu.
- Zostało zmodernizowanych sześć kamer oraz system obsługi monitoringu działający na Policji, w Straży Miejskiej i Wydziale Zarządzania Kryzysowego - informuje Trydeński.
Kamery są przydatne przede wszystkim przy popełnianiu wykroczeń drogowych - przyznaje Tomasz Słembarski, funkcjonariusz Straży Miejskiej.
- Idą w zaparte do samego końca. Perswazja samego wskazania, że taki monitoring istnieje na tej ulicy, już skutkuje tym, że jednak zmienia się zdanie - tłumaczy Słembarski.
Kiedy paragraf kierowcy nie jest straszny, pomaga kamera. Choć niektórym monitoring ani publiczne miejsce nie przeszkadza...
- Zdarzają się i romanse - dodaje funkcjonariusz.
Inwestycja w nowy monitoring pochłonęła 207 tys. zł. W przyszłości nowoczesnych kamer będzie więcej na placach zabaw i w dzielnicy nadmorskiej.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin