Mieszkańcom przeszkadza funkcjonowanie zakładu, a inwestor chce poszerzenia swojej działalności. Chodzi o konflikt pomiędzy mieszkańcami Skolwina a produkującą kompost spółką BFK.
Nadal nie ma decyzji w sprawie rozbudowy zakładu BFK na szczecińskim Skolwinie. O planowanej inwestycji oraz o problemie much i odoru, na który od dłuższego czasu skarżą się mieszkańcy, rozmawiali w środę miejscy radni w trakcie posiedzenia Komisji do spraw Gospodarki Komunalnej.
Jak wskazał Krzysztof Romianowski z Prawa i Sprawiedliwości, ważne by przy wydawaniu decyzji środowiskowej miasto wzięło pod uwagę głos mieszkańców.
- Mieszkańcy osiedla Skolwin absolutnie nie są przeciwni rozwojowi miasta. Jak wiemy, funkcjonuje tam wiele różnych firm i fabryk. Mieszkańcom Skolwina nie przeszkadzają te fabryki, natomiast ta jedna firma faktycznie przeszkadza - mówił Romianowski.
Przewodniczący komisji Przemysław Słowik z Koalicji Obywatelskiej podkreślał, że radni chcą poznać, na jakim etapie jest wydawanie decyzji środowiskowej dla BFK.
- Dzisiaj radni chcą przede wszystkim usłyszeć od Urzędu Miasta, na jakim etapie jest w ogóle ta procedura i jakie są ewentualne konsekwencje. Trudno mi powiedzieć, jakie będą decyzje, ale na pewno radni będą się przysłuchiwać, ewentualnie sugerować dalsze kroki - mówił Słowik.
Przemysław Słowik zapowiedział, że niebawem w tej sprawie ma dojść do kolejnych rozmów mieszkańców z właścicielem zakładu. - Jest jakieś otwarcie na dialog pomiędzy właścicielem, miastem a mieszkańcami i była deklaracja, że będziemy próbowali doprowadzić do tego, żeby spotkanie z mieszkańcami, z radnymi, z urzędem i z właścicielami odbyło się na terenie zakładu - przyznał Słowik.
- To problem, który jest do rozwiązania - uważa zastępca prezydenta Łukasz Kadłubowski. - Inwestor zadeklarował pewne działania, które mają poprawić sytuację w zakresie odoru, jak i much i też będziemy oczekiwać tutaj od odpowiedniej instytucji, czyli WIOŚiu (przyp. red. - Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska) i od pana marszałka, żeby te działania kontrolne w zakresie funkcjonowania obecnego zakładu były podjęte.
Łukasz Kadłubowski dodał jednocześnie, że obecne uciążliwości firmy BFK i planowana jej rozbudowa, to dwie odrębne sprawy. Jak mówił, nowa inwestycja dotyczyć ma przede wszystkim odpadów drewnianych.
- Dzisiaj jesteśmy na etapie wydawania decyzji środowiskowej do rozbudowy zakładu, ale nie pod względem kompostowania tej najbardziej uciążliwej dla mieszkańców masy, a pod kątem zrębki drewna i odpadów drewnianych w warunkach rozbudowy - tłumaczył Kadłubowski.
- Postępowanie administracyjne w sprawie rozbudowy tego zakładu nadal trwa - mówił zastępca prezydenta Łukasz Kadłubowski. - Jesteśmy po uzgodnieniach z sanepidem, jesteśmy po uzgodnieniach z RZGW (przyp. red. - Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej) i jesteśmy przed końcowymi uzgodnieniami z RDOŚ (przyp. red. - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska). I właśnie RDOŚ powinien ustosunkować się, wezwać inwestora do ustosunkowania się do uwag naszych mieszkańców względem tego, co zgłaszali, czyli odoru i much.
Urzędnicy czekają na stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Edycja tekstu: Michał Król, Piotr Kołodziejski
Jak wskazał Krzysztof Romianowski z Prawa i Sprawiedliwości, ważne by przy wydawaniu decyzji środowiskowej miasto wzięło pod uwagę głos mieszkańców.
Przewodniczący komisji Przemysław Słowik z Koalicji Obywatelskiej podkreślał, że radni chcą poznać, na jakim etapie jest wydawanie decyzji środowiskowej dla BFK.
Przemysław Słowik zapowiedział, że niebawem w tej sprawie ma dojść do kolejnych rozmów mieszkańców z właścicielem zakładu.
Łukasz Kadłubowski dodaje jednocześnie, że obecne uciążliwości firmy BFK i planowana jej rozbudowa, to dwie odrębne sprawy. Jak mówi, nowa inwestycja dotyczyć ma przede wszystkim odpadów drewnianych.
- Postępowanie administracyjne w sprawie rozbudowy tego zakładu nadal trwa - mówił zastępca prezydenta Łukasz Kadłubowski.

Radio Szczecin