Nowa jednostka ratownicza "Morka" trafiła do Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa. W Porcie Morskim w Trzebieży odbył się uroczysty chrzest statku.
Została zaprojektowana do prowadzenia akcji poszukiwawczo-ratowniczych, podejmowania ludzi z wody, transportowania poszkodowanych oraz współpracy z innymi służbami ratowniczymi.
- Specyfikacja tej łodzi została wybrana konkretnie pod stację ratowniczą w Trzebierzy pod charakterystykę Zalewu Szczecińskiego i tych wód, które tutaj występują, pod charakterystykę zdarzeń, w których bierze udział - powiedział Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
- Zaszczyt Wielki. Jest to skok w XXI wiek. Nowoczesność, która się przekłada na to, że szybciej i bardziej efektywniej będziemy mogli służyć, będziemy mogli przede wszystkim ratować życie. Chylę czoła przed starą jednostką, która uratowała wiele istnień, natomiast idzie nowe i potrzebujemy tego nowego - dodał kpt. ż.w. Bartłomej Majdański, kapitan "Morki".
Obecny na uroczystości wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zaznaczył, że "Morka" jest jedną z dwóch jednostek zamówionych dla polskiego SAR w szwedzkiej stoczni.
- "Morka" jest pierwszym statkiem, jego bliźniak trafi na Zalew Wiślany w marcu przyszłego roku. Co ważne, "Morka" jest trzecią jednostką, która tak się nazywa, bo ostatnia "Morka" zakończyła swoją służbę na Zalewie Szczecińskim 25 lat temu, więc czas na nową "Morkę" - powiedział wiceminister.
To nowoczesna łódź ratownicza o długości 15,7 m, wyposażona w dwa silniki o łącznej mocy 956 kW, osiągająca prędkość do 45 węzłów. Dzięki niewielkiemu zanurzeniu będzie mogła skutecznie prowadzić działania ratownicze również na płytkich wodach Zalewu Szczecińskiego.
Matką chrzestną jednostki została Teresa Byczkowska, która przepracowała w gospodarce morskiej 50 lat.
- Specyfikacja tej łodzi została wybrana konkretnie pod stację ratowniczą w Trzebierzy pod charakterystykę Zalewu Szczecińskiego i tych wód, które tutaj występują, pod charakterystykę zdarzeń, w których bierze udział - powiedział Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
- Zaszczyt Wielki. Jest to skok w XXI wiek. Nowoczesność, która się przekłada na to, że szybciej i bardziej efektywniej będziemy mogli służyć, będziemy mogli przede wszystkim ratować życie. Chylę czoła przed starą jednostką, która uratowała wiele istnień, natomiast idzie nowe i potrzebujemy tego nowego - dodał kpt. ż.w. Bartłomej Majdański, kapitan "Morki".
Obecny na uroczystości wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zaznaczył, że "Morka" jest jedną z dwóch jednostek zamówionych dla polskiego SAR w szwedzkiej stoczni.
- "Morka" jest pierwszym statkiem, jego bliźniak trafi na Zalew Wiślany w marcu przyszłego roku. Co ważne, "Morka" jest trzecią jednostką, która tak się nazywa, bo ostatnia "Morka" zakończyła swoją służbę na Zalewie Szczecińskim 25 lat temu, więc czas na nową "Morkę" - powiedział wiceminister.
To nowoczesna łódź ratownicza o długości 15,7 m, wyposażona w dwa silniki o łącznej mocy 956 kW, osiągająca prędkość do 45 węzłów. Dzięki niewielkiemu zanurzeniu będzie mogła skutecznie prowadzić działania ratownicze również na płytkich wodach Zalewu Szczecińskiego.
Matką chrzestną jednostki została Teresa Byczkowska, która przepracowała w gospodarce morskiej 50 lat.
Obecny na uroczystości wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka zaznaczył, że Morka jest jedną z dwóch jednostek zamówionych dla polskiego SAR w szwedzkiej stoczni.

Radio Szczecin