Politycy Prawa i Sprawiedliwości ponownie o dramatycznej sytuacji Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Winą za problemy armatora obarczają szczecińskiego ministra z Koalicji Obywatelskiej.
Posłowie Czesław Hoc i Marek Gróbarczyk zapowiedzieli złożenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez wiceministra infrastruktury Arkadiusza Marchewkę. Kołobrzeski parlamentarzysta Czesław Hoc stawia ministrowi dwa konkretne zarzuty.
- Niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego w aspekcie narażenia interesu publicznego i jednocześnie brak nadzoru właścicielskiego - mówi Hoc.
Były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk wskazuje, że sposób zarządzania spółką zmierza do upadku armatora.
- Zachodzi tutaj podejrzenie o celowym działaniu na szkodę tego przedsiębiorstwa przez niejakiego pana Marchewkę - mówi Gróbarczyk.
Parlamentarzyści PiS przeprowadzili kontrolę poselską w PŻB. Według ich wyliczeń stan zadłużenia spółki na koniec roku może wynieść nawet 100 milionów złotych.
Wiceminister Arkadiusz Marchewka przekazał nam w odpowiedzi, że ma nadzieję, że politycy PiS staną przed prokuratorem jako pierwsi.
- To pan Gróbarczyk jest odpowiedzialny za doprowadzenie PŻB do tak beznadziejnej sytuacji. To on otworzył polski port dla zagranicznej konkurencji i osobiście podpisał na to papiery. To za jego czasów podejmowano decyzję o bardzo drogich kredytach i bardzo nierentownym finansowaniu - odpowiada Marchewka.
Wiceminister podkreślił, że obecny rząd robi wszystko, aby "posprzątać bałagan" po poprzednikach.
- Niedopełnienia obowiązków funkcjonariusza publicznego w aspekcie narażenia interesu publicznego i jednocześnie brak nadzoru właścicielskiego - mówi Hoc.
Były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk wskazuje, że sposób zarządzania spółką zmierza do upadku armatora.
- Zachodzi tutaj podejrzenie o celowym działaniu na szkodę tego przedsiębiorstwa przez niejakiego pana Marchewkę - mówi Gróbarczyk.
Parlamentarzyści PiS przeprowadzili kontrolę poselską w PŻB. Według ich wyliczeń stan zadłużenia spółki na koniec roku może wynieść nawet 100 milionów złotych.
Wiceminister Arkadiusz Marchewka przekazał nam w odpowiedzi, że ma nadzieję, że politycy PiS staną przed prokuratorem jako pierwsi.
- To pan Gróbarczyk jest odpowiedzialny za doprowadzenie PŻB do tak beznadziejnej sytuacji. To on otworzył polski port dla zagranicznej konkurencji i osobiście podpisał na to papiery. To za jego czasów podejmowano decyzję o bardzo drogich kredytach i bardzo nierentownym finansowaniu - odpowiada Marchewka.
Wiceminister podkreślił, że obecny rząd robi wszystko, aby "posprzątać bałagan" po poprzednikach.

Radio Szczecin