Anegdoty i powoływanie się na Konstytucję, czyli goście "Kawiarenki politycznej" rozmawiają o referendum i emeryturach.
Sejm w głosowaniu odrzucił wniosek "Solidarności" o zorganizowanie referendum w sprawie wieku emerytalnego.
Radna sejmiku Beata Radziszewska z SLD, wynik skomentowała anegdotą. - Do niedawna mówiło się "wnuczku, zabierz babci dowód", żeby nie iść na głosowanie, to teraz babcia zabierze miejsce pracy wnuczkowi - powiedziała Radziszewska.
- Referendum musiało "paść'" - oceniła Ewa Żmuda-Trzebiatowska, poseł PO. - Chociażby z prawnego punktu widzenia, ponieważ zgodnie z polskim prawem wszelkie podatki, daniny dla państwa, a takim jest jednak składka emerytalna, nie mogą podlegać referendum.
Innego zdania jest Michał Jach, poseł PiS. - Nie ma w konstytucji ani słowa, że daniny podlegają jakimś ograniczeniom w zakresie konsultacji społecznych. Także jest trochę inaczej niż oficjalna informacja.
- Jeżeli jest zapis ustawowy, nie wolno tego lekceważyć - dodała Anna Nowak, reprezentująca PSL. - Może być inicjatywa poselska czy obywatelska, żeby prawo zmienić. Póki co prawo jest.
Przeciwko wnioskowi o referendum zagłosowała PO, PSL i dwóch posłów niezrzeszonych. Ruch Palikota wstrzymał się od głosu.
Posłuchaj Kawiarenki politycznej.

Radio Szczecin