Solidarność zastawiła wszystkie wyjścia z gmachu przy Wiejskiej. Wokół budynku powstała barykada złożona z metalowych bramek powiązanych łańcuchami. To reakcja na przyjętą przez posłów ustawę, która zakłada przesunięcie wieku emerytalnego do 67 lat.
Przewodniczący zachodniopomorskiej Solidarności, Mieczysław Jurek podkreślił, że teraz posłowie mają czas na refleksję. - Chcieliśmy, jak w każdym wolnym kraju, wejść do Sejmu i posłuchać. Niestety nie zostaliśmy wpuszczeni - mówił Jurek. - Blokujemy wszystkie wejścia i wyjścia z Sejmu, po to żeby posłowie mieli czas do namysłu.
Związkowcy zarzucają rządowi brak rzetelnej dyskusji na temat przyjętych zmian emerytalnych. Ich zdaniem, to niedorzeczne w demokratycznym kraju.
- Kto to wytrzyma? Urzędnik? 67 lat to ja w życiu nie dożyję, to jest eutanazja - mówią zbulwersowani. - Nie wytrzyma się w takich warunkach.
Działacze Solidarności spalili także zdjęcia wszystkich ministrów, a fotografię premiera powiesili na szubienicy.
Związkowcy zarzucają rządowi brak rzetelnej dyskusji na temat przyjętych zmian emerytalnych. Ich zdaniem, to niedorzeczne w demokratycznym kraju.
- Kto to wytrzyma? Urzędnik? 67 lat to ja w życiu nie dożyję, to jest eutanazja - mówią zbulwersowani. - Nie wytrzyma się w takich warunkach.
Działacze Solidarności spalili także zdjęcia wszystkich ministrów, a fotografię premiera powiesili na szubienicy.

Radio Szczecin