Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
"Kultura Wolności" w Trafo. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
"Kultura Wolności" w Trafo. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Od 29-31 stycznia w Szczecinie odbywało się forum Kultura Wolności, czyli cykl spotkań debat i wydarzeń, które miały odpowiedzieć o naszej kulturze.

Szczecin stał się przestrzenią debaty o kulturze, jej roli i kierunkach rozwoju. Kulturze w ogóle i kulturze w wydaniu szczecińskim, czy szerzej – zachodniopomorskim.

„Kultura Wolności” to inicjatywa oddolna, wynikająca z potrzeby wyjścia poza ciągle powtarzalne diagnozy. Pomysłodawcą forum był szczeciński raper, Adam Łona Zieliński. Ale jest to efekt wspólnych działań następujących podmiotów: Fundacja Generator Sztuki, TRAFO Trafostacja Sztuki Szczecin, Teatr Lalek "Pleciuga" w Szczecinie, Kinomotiv, Filharmonia im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie, Miejski Ośrodek Kultury w Szczecinie, Lokatorne, Freedom Gallery, Ośrodek Teatralny Kana, Akademia Sztuki w Szczecinie, Ogrody Śródmieście, Łona.
mecenasi: MARINA DEVELOPER CALBUD Grupa Eryk, Megaton.
Patronami medialnymi wydarzenia są: Radio Szczecin, wSzczecinie oraz Prestiż magazyn szczeciński.

Kongres otworzył list od pisarki, Noblistki, Olgi Tokarczuk. Oto fragment:

Drodzy zwolennicy i uczestnicy Kultury Wolności,

piszę do Was nie tylko w swoim imieniu. Reprezentuję również naszego wspólnego kolegę. Jeszcze go nie znacie, ale ja już zdążyłam się z nim zaprzyjaźnić. Ucieleśnia on bowiem ideę niezwykle mi bliską: symbolizuje i pozwala zwerbalizować intuicję, że mieszkańcy Ziem Zachodnich, poszukując definicji, która pozwoliłaby im w nowy sposób kreować rzeczywistość, definicji, którą zwykło się – nieco nieporadnie – nazywać tożsamością, niewiele się od siebie w tych poszukiwaniach różnią. Kolega ten nazywa się Szczecław Wrocin. Szczecław uosabia pewną fundamentalną społeczną przemianę. By zostać dobrze zrozumianą, pozwolę sobie przywołać własne słowa sprzed niespełna dwóch miesięcy.

W grudniu zeszłego roku na kongresie „Tu jest Polska” w Wałbrzychu mówiłam o ludziach tych ziem tak: „(…) w trzecim, czwartym pokoleniu stało się coś (…) zdumiewającego. Ta mieszanka ludów, które przybyły na Ziemie Zachodnie po wojnie, ten tygiel językowy, kulturowy, religijny, mentalny, w głębokich procesach zbiorowej świadomości wykształcił własny rodzaj tożsamości, niechętny politycznej, komunistyczno-nacjonalistycznej propagandzie i zmęczony jej pracą. (…) Wspólnota, która wykuwała się tutaj od podstaw, od «Prawa i pięści», wykonała imponującą pracę, nadając narzuconemu eksperymentowi społecznemu własną twarz i charakter, nie godząc się na maskę, którą próbowano jej nałożyć przemocą. Potężne siły odrodzenia, odnowy, asymilacji, optymizmu i twórczego nastawienia do życia sprawiły, że z osobliwej mieszaniny ludów, chodzącej po ulicach tych miast osiemdziesiąt lat temu, powstało spójne w swojej pasji, otwarte społeczeństwo Polaków i Europejczyków. Ludzi u siebie”.

Chcielibyśmy ze Szczecławem dodać dzisiaj coś do tych słów. Otóż ta wspólnota nigdy by nie powstała i nie była tak wyrazista, gdyby nie kultura i ludzie kultury. To oni właśnie, to my, kształtowaliśmy wrażliwość społeczną, diagnozowaliśmy najważniejsze problemy i nie baliśmy się o nich głośno mówić, równocześnie – podczas aktu twórczego – przebijając głowami horyzont w ciszy i w samotności. Stawaliśmy w obronie różnorodności, wolności, równości. Zmienialiśmy perspektywy, opowiadaliśmy widzialne i niewidzialne światy, nie oglądając się na szarą i bezwzględną rzeczywistość i jej ograniczenia.

I wciąż to robimy. Jednocześnie mierzyliśmy się nieustannie i mierzymy wciąż z materią codzienności, która zdaje się nie zauważać naszej roli, a w najlepszym wypadku bagatelizować ją i umniejszać jej znaczenie. Dziwną substancją rozlewaną wokół, syczącą, że są rzeczy ważniejsze, że są sprawy istotniejsze, że dopiero gdy się z nimi uporamy, przyjdzie czas na kulturę i jej właściwą społeczną obecność.


W Trafostacji Sztuki, Filharmonii, Zamku Książąt Pomorskich, Słowianinie i w wielu innych miejscach toczyły się ważne rozmowy. Pierwsza z nich, poprzedzająca forum, nosiła tytuł "Kultura Wolności - Wolność Kultury" odbyła się w czwartek na dworu PKP.

Jednym z gości "Kultury Wolności" był reportażysta, autor głośnej książki "Odrzania" - Zbigniew Rokita.

Do tematu "Kultury Wolności" będziemy wracać. Warto posłuchać wszystkich debat.

Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Panel 1
Panel 2
Panel 3
Panel 4
Panel 5
Panel 6
Katarzyna Dondalska w Filharmonii Berlińskiej. Mat. Katarzyny Dondalskiej.
Katarzyna Dondalska w Filharmonii Berlińskiej. Mat. Katarzyny Dondalskiej.
Katarzyna Dondalska należy do grona najwybitniejszych wirtuozów sopranowej techniki koloraturowej we współczesnej wokalistyce. Wielka śpiewaczka operowa Barbara Bonney, po wysłuchaniu śpiewu polskiej artystki, nazwała ją „Ósmym Cudem Świata”.

Prof. Katarzyna Dondalska jest również pedagogiem. Pełni rolę kierownika Katedry Wokalistyki Akademii Sztuki w Szczecinie.

O podróżach prof. Katarzyny Dondalskiej i jej studentów - w rozmowie, którą ze śpiewaczką przeprowadziła Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
"Opowieści z magicznego ogrodu" Davida Súkupa, Leona Vidmara
"Opowieści z magicznego ogrodu" Davida Súkupa, Leona Vidmara
Lalki z polsko-niemiecko-czeskich produkcji filmów animowanych można oglądać w Galerii Zona Akademii Sztuki.

To wyjątkowa i niepowtarzalna okazja do zobaczenia bohaterów "Radixa" Anne Breymann, "Opowieści z magicznego ogrodu" Davida Súkupa, Leona Vidmara czy "1970" Tomasza Wolskiego.

"Animateria" pokazuje, że dziś animować można lalkę z każdego materiału: z plasteliny, włóczki, ale też porcelany.

Po tej niezwykłej ekspozycji oprowadziła nas Izabela Plucińska.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus z Izabelą Plucińską.
Materiały promocyjne wydawnictwa Zysk i S-ka
Materiały promocyjne wydawnictwa Zysk i S-ka
Materiały promocyjne wydawnictwa Zysk i S-ka
Materiały promocyjne wydawnictwa Zysk i S-ka
Elżbieta Cherezińska - teatrolożka i autorka powieści. Zadebiutowała jako współautorka (wraz z Szewachem Weissem) biografii byłego ambasadora Izraela w Polsce "Z jednej strony, z drugiej strony". Ma na swoim koncie wiele książek historycznych m.in powieść "Sydonia. Słowo się rzekło". Audiobook na podstwie tej historii znajdziecie na radioszczecin.pl. Książkę czytają autorka i Filip Kosior.

Śmiały i Szczodry - oba przydomki Bolesława II są piękne. Brzmią jak zapowiedź wybitnej historii. Tymczasem dotyczą one króla banity. Króla, który skończył zamordowany na obczyźnie. "Odkręcenie tej czarnej legendy Bolesława było moim autorskim zadaniem" - mówiła w Szczecinie Elżbieta Cherezińska.

"Śmiały” i "Szczodry" - to dwutomowa opowieść o jednym z najwybitniejszych polskich władców Polski - Bolesławie II. O swoich najnowszych powieściach i ich powiązaniach z wydaną wcześniej historią Sydonni von Bork z autorką Elżbietą Cherezińską rozmawiała Joanna Skonieczna.
Posłuchaj rozmowy Joanny Skoniecznej
Matreiały promocyjne organizatora
Matreiały promocyjne organizatora
W sobotę (31 stycznia) w Teatrze Polskim odbyła się premiera sztuki zatytułowanej "Za nami, w nas. Opowieść domowa" z tekstem Artura Daniela Liskowackiego, w reżyserii Adama Opatowicza. Przedstawienie pokazano na Scenie Szekspirowskiej.

To opowieść, w której spotykają się niezwykłe postacie związane z naszym miastem. Stąd obecność m.in.: Katarzyny II, Anny Jagiellonki, Sydonii von Borck, Leonarda Borkowicza, ale też Franciszeka Gila czy Józefa Grudy, reżysera głośnych na całą Polskę szczecińskich spektakli.

Premierowy spektakl przedzielony był półtoragodzinną przerwą, podczas której można było obejrzeć filmy historyczne przedstawiające ulice naszego miasta, wystawę "Stetinum - Stettin - Szczecin".

Po premierze z autorem opowieści rozmawiała Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.

Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.

Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny