Trochę Kultury
Radio SzczecinRadio Szczecin » Trochę Kultury
Zaproszenie na projekcję ilmu i spotkanie z autorem 13 kwietnia o godzinie 18 w Klubie Delta w Dąbiu. Mat. organizatora
Zaproszenie na projekcję ilmu i spotkanie z autorem 13 kwietnia o godzinie 18 w Klubie Delta w Dąbiu. Mat. organizatora
Marek Osajda. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Marek Osajda. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Marek Osajda i Małgorzata rymus. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Fot. Marek Osajda i Małgorzata rymus. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin]
Choć ta historia ma prawie sto lat - mogła wydarzyć się także dzisiaj. Tak o swoim filmie mówi szczeciński reżyser i dziennikarz - Marek Osajda. Mowa o poetyckim dokumencie „Paul Robien – człowiek, który nie kłaniał się hydroplanom”. To opowieść o niemieckim
przyrodniku, który mieszkał na wyspie na Jeziorze Dąbie i aktywnie dbał o warunki życia zwierząt.

Paul Robien pisał między innymi listy do władz niemieckich, również do dowódcy Luftwaffe (czyli niemieckich sił powietrznych) Hermana Göringa, żeby samoloty nad niektórymi miejscami nie latały, bo płoszą ptaki.

Film będzie można zobaczyć już wkrótce; m.in. w szczecińskim Klubie Delta (13 kwietnia) oraz 6 kwietnia na antenie TVP Szczecin o godzinie 17:25.

Na premierze filmu była Małgorzata Frymus.
Posłuchaj relacji Małgorzaty Frymus
Materiały promocyjne organizatora
Materiały promocyjne organizatora
Szczecin Film Festival jest coroczną imprezą organizowaną przez Stowarzyszenie OFFicyna. W tym roku odbędzie się między 15 a 19 października.

W 2025 roku do Konkursu Europejskiego SFF nadesłano ponad 300 filmów, spośród których o nagrody walczyło ostatecznie 20 obrazów - 8 produkcji polskich oraz 12 produkcji i koprodukcji europejskich. Jak będzie w tym roku? Ruszył już nabór, także do Konkursu Zachodniopomorskie Shorty, który otworzył się na nową przestrzeń. Jaką?

Szczegóły w rozmowie Agaty Rokickiej z Małgorzatą Frymus, dyrektorką Szczecin Film Festivalu oraz Ewą Kaptur, kuratorką organizacyjną SFF.

Warto też zajrzeć na stronę Szczecin Film Festivalu.
Posłuchaj rozmowy Agaty Rokickiej
Fot. Robert Stachnik [Muzeum Narodowe w Szczecinie]
Fot. Robert Stachnik [Muzeum Narodowe w Szczecinie]
„Ojbo. Bez skóry”, to tytuł wystawy o spotkaniu z inną kulturą, z własnymi ograniczeniami i różnymi sposobami patrzenia na świat, którą otworzono w czwartek (26.03.2026) w Muzeum Narodowym Sztuki Współczesnej w Szczecinie. Zgromadzono na niej prace Anny Szpakowskiej-Kujawskiej i Łukasza Niewisiewicza, spędzających część swojego życia w Afryce oraz Ablade Glovera – czołowego malarza z Ghany.

Wystawa kieruje uwagę ku temu, kto i jak doświadcza świata. Czy istnieje jedno, uniwersalne widzenie. Czy „człowiek bez skóry” to tylko metafora, czy też możliwy sposób bycia – otwarty, niepewny, ale uważny. Licznie zgromadzona publiczność wernisażu starała się znaleźć odpowiedź na te pytania w pracach artystów, jak i u Marleny Chybowskiej-Batler – kustosza muzeum, Łukasza Kujawskiego – syna Anny Szpakowskiej-Kujawskiej i Moniki Dziuby – kuratorki wystawy.

„Ojbo. Bez skóry” zrealizowana w ramach współpracy Muzeum Narodowego w Szczecinie oraz Wydziału Malarstwa i Praktyk Kuratorskich Akademii Sztuki w Szczecinie będzie dostępna do 16 maja 2026 roku.
Posłuchaj rozmowy Doroty Zamolskiej z Moniką Dziubą, Marleną Chybowską-Batler i Łukaszem Kujawskim
Materiały organizatora
Materiały organizatora
27 marca obchodziliśmy na całym świecie Międzynarodowy Dzień Teatru.

Data ta jest upamiętnieniem otwarcia Teatru Narodów w Paryżu, a polską tradycją stało się coroczne orędzie wygłaszane z okazji święta teatru, przez aktora, aktorkę, reżysera czy reżyserkę. W tym roku ten zaszczyt przypadł Marcinowi Wierzchowskiemu. reżyser teatralny i wykładowca akademicki. Oto fragmenty:
"Świat, jaki znaliśmy, się wali. Podobno na polskich strzelnicach - również tych komercyjnych - tarczą jest teraz podobizna Putina. Idziesz i strzelasz Putinowi, wybaczcie wulgaryzm, w ryj. Wcześniej - pod nieobecność Wielkiego Wroga - mógł to być Tusk albo Kaczyński. Wraz z lękiem wślizguje się w nas nienawiść. Zatruci nią, tracimy ciekawość. Nienawiść nie korzysta ze znaków zapytania - artykułuje się kropkami i wykrzyknikami, mówi: „Wiem i to mi wystarczy”, zabarwiając fragmenty naszego świata na czarno-biało, czyli barwy wojny.
(...)
Najgorszym wynalazkiem w historii teatru jest CZWARTA ŚCIANA. Oczywiście, wiemy, dlaczego powstała i że przyniosła ona z sobą nowy rodzaj aktorstwa, który towarzyszy nam do dziś. Ale wyrządziła też sporo szkód – estetycznych i symbolicznych. Czwarta ściana oddziela nas bowiem od największego zasobu energetycznego w budynku teatralnym, jakim jest widownia.
(...)
Pułapka tej narracji tkwi w założeniu, że istnieje podział na scenę i widownię, na MY i WY. I trudno się z niej uwolnić, bo podział na "my" i "wy" jest wszędobylski i ma swoje poczesne miejsce w teatrze. Jedna z pierwszych lekcji teatralnej reżyserii, której w krakowskiej PWST udzielił mojemu rokowi ważny wówczas w Polsce reżyser i pedagog, brzmiała jak sentencja: "Aktora trzeba zgwałcić, chłopcy". To skandaliczne zdanie jest deklaracją wojny. Podobnie jak zdania, które nie oglądając się na #metoo, wciąż wdzierają się jakoś do leksykonu adeptów aktorstwa - zdania o tym, od czego i czym jest aktor albo, że reżyser kazał, a głupi aktor wykonał. Tyle głębokich lekcji teatru zdążyliśmy zapomnieć, a te garderobiane kocopoły pamiętamy, a czasami nawet nadal w nie wierzymy. Tak właśnie unieśmiertelnia się teatr wojny.

Ale gdyby tylko udało mi się pomyśleć o tym inaczej i obalić tkwiący w założeniu o fundamentalnym podziale błąd, to może otworzyłbym drzwi do innej rzeczywistości. Gdybym zamiast MY i WY pomyślał JA i TY. Bo kiedy myślę "ja" i "ty", to robi mi się bardziej jak w relacji niż jak na froncie."

Klub 13 Muz to prawdziwa mekka dla miłośników Melpomeny. Na program artystyczny z okazji święta teatru złożyły się scenki teatralne i kabaretowe, piosenki oraz wiersze
„Niech żyje Teatr!” - bo takie hasło przyświecało temu spotkaniu - to program artystyczny przygotowany przez aktorów z formacji działających w Domu Kultury "13 Muz": Pracownię Teatralną Teatru Uhuru, Teatr Janusza, Kabaret Fo-PA i Salon Artystyczny Seniorów czy Teatr pantomimy "8 Rąk".

Relację przygotowała Katarzyna Wolnik-Sayna.
Posłuchaj relacji Katarzyny Wolnik-Sayny
Fortepian Bechstein z dawnego Konzerthausu po renowacji, fot. Rafał Groth
Fortepian Bechstein z dawnego Konzerthausu po renowacji, fot. Rafał Groth
Po osiemdziesięciu latach cudem ocalały fortepian z Konzerthausu wrócił do szczecińskiej filharmonii. Gabinetowy Bechstein został odrestaurowany i ponownie zabrzmi 31 marca w sali kameralnej filharmonii.

Historia tego instrumentu jest niezwykła i piękna, historia trochę jak z bajki, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to rzeczywiście jest ten fortepian.

Tę historię rozczytał i poznał dyrektor Domu Kultury w Dobrej Emil Chodań. Najpierw kupił fortepian szczeciński producent pianin, potem odsprzedał go do nowo wybudowanego Konzerthausu. Ze Szczecina przed alianckimi bombardowaniami instrument trafił do Dąbia, a stamtąd w latach 70. XX w. do Dobrej. I choć kilka razy chciano go oddać na złom, zawsze znalazł się ktoś, kto go uratował.

Instrument został odrestaurowany ze środków miasta Szczecin.
TK Powrót fortepianu z Konzerthausu do domu
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Fot. Małgorzata Frymus [Radio Szczecin]
Muzyką kobiet Fundacja Akademia Muzyki Dawnej w Szczecinie świętowała Europejski Dzień Muzyki Dawnej.

Europejski Dzień Muzyki Dawnej obchodzony jest 21 marca, w rocznicę urodzin Jana Sebastiana Bacha. Święto promuje bogactwo muzyki od średniowiecza do baroku, a w Szczecinie i innych miastach odbywają się wtedy liczne koncerty, często w historycznych wnętrzach, łączące lokalne tradycje z międzynarodową współpracą.

W Muzeum Historii Miasta Muzeum Narodowego zabrzmiały kompozycje kompozytorek XVII i XVIII wieku, między innymi Włoszki Izabelli Leonardy i Angielki niejakiej Mrs Philharmonica.

Fundacja Akademia Muzyki Dawnej już za tydzień (27.03.2026) zaprasza do Kościoła Chrześcijan Baptystów na koncert Pasyjny. Z dziełami Zelenki i Bacha wystąpi Orkiestra Fundacji i Szczecin Vocal Project.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus z Pawłem Osuchowskim i Urszulą Stawicką
Janusz Lewandowski, Katarzyna Dondalska i Michał Landowski. Fot. Małgorzata Frymus
Janusz Lewandowski, Katarzyna Dondalska i Michał Landowski. Fot. Małgorzata Frymus
Małgorzata Frymus, Katarzyna Dondalska, Janusz Lewandowski, i Michał Landowski.
Małgorzata Frymus, Katarzyna Dondalska, Janusz Lewandowski, i Michał Landowski.
Akademia Sztuki w Szczecinie to najmłodsza, ale jednocześnie najprężniej rozwijająca się uczelnia artystyczna w Polsce. Kolejne powstające kierunki są wyrazem odpowiadania na potrzeby rynku i zainteresowanie młodych ludzi. Już wkrótce rozpoczyna się nabór na studia.

Jednocześnie uczelnia dbając o wszechstronne nauczanie studentów zaprasza znakomitych i uznanych praktyków na warsztaty mistrzowskie. W tym tygodniu poprowadzi je Iwona Sobotkapolska śpiewaczka operowa (sopran) , zwyciężczyni Międzynarodowego Konkursu Muzycznego im. Królowej Elżbiety w Brukseli. Występowała w wielu krajach Europy oraz w Azji i obu Amerykach w tak prestiżowych miejscach jak Filharmonii Berlińskiej, Musikverein w Wiedniu, Carnegie Hall w Nowym Jorku, Salle Pleyel w Paryżu, Royal Albert Hall i Barbican Centre w Londynie, Elbphilharmonie w Hamburgu.

W czwartek wystąpi w Szczecinie.

Z informatora uczelni:
Kierunek wokalistyka w Akademii Sztuki w Szczecinie to studia licencjackie lub magisterskie, których program kształcenia trwa 4 lata (studia I stopnia) lub 2 lata (studia II stopnia) kończy się uzyskaniem dyplomu (licencjata lub magistra).

Studia na kierunku Wokalistyka w Akademii Sztuki w Szczecinie charakteryzują się bogatym programem kształcenia, w którym odnaleźć można między innymi takie przedmioty jak: język włoski, zasady muzyki, rytmika, nauka o muzyce, historia muzyki, kształcenie słuchu, ruch sceniczny, czytanie głosem partii wokalnych, wiedza o teatrze, podstawy gry aktorskiej, dykcja i interpretacja tekstu, chór kameralny, psychofizjologia zawodu muzyka, lektorat języka francuskiego, literatura muzyczna, harmonia, historia kultury, fonetyka języka rosyjskiego, zagadnienia wykonawcze muzyki dawnej, analiza dzieła muzycznego.
Akademia Sztuki zaprasza przyszłych solistów operowych
1234567
"Wańkowicz. Życie na kraterze" książka Łukasza Garbala. Wydawnictwo Czarne
"Wańkowicz. Życie na kraterze" książka Łukasza Garbala. Wydawnictwo Czarne
Pisarz, reporter, korespondent wojenny, komentator społeczny. Podróżnik, uchodźca, dysydent. Marketingowiec, copywriter, influencer, celebryta. Do opisania Melchiora Wańkowicza można użyć każdego z tych określeń.

Urodzony pod koniec XIX wieku, widział, jak dawny świat bezpowrotnie znika – opisał do w wielu tekstach pracowych i książkach. "Szczenięce lata", "Na tropach Smętka", "Bitwa o Monte Cassino" czy "Ziele na kraterze" - to tylko kilka z tekstów, które opublikował.
Do historii przeszedł też jako autor haseł reklamowych - np. cukier krzepi i tekstów propagandowych.
O prawdach i mitach na temat Melchiora Wańkowicza w biografii "Wańkowicz. Życie na kraterze" pisze Łukasz Garbal.

O losach Wańkowicza Łukasz Garbal opowie jutro (9.03.2026) w Szczecinie na spotkaniu autorskim w MBP. Początek o 18 przy Matki Teresy z Kalkuty 8.

Z biografem rozmawiała Joanna Skonieczna
Posłuchaj rozmowy Joanny Skoniecznej z Łukaszem Garbalem
"Sen nocy letniej". Teatr Brama. 13 marca 2026 r. Fot. Barbara Patlewicz
"Sen nocy letniej". Teatr Brama. 13 marca 2026 r. Fot. Barbara Patlewicz
Z okazji swojego 30-lecia Teatr Brama w Goleniowie przygotował "Sen nocy letniej" według Williama Szekspira. Na scenie znalazły się niemal wszystkie grupy teatralne działające w Bramie. Łącznie wystąpiło 60 artystów - aktorów, tancerzy, muzyków i cyrkowców.

Spektakl przygotowano nie tylko z okazji jubileuszu Teatru Brama, ale też w ramach polsko-niemieckiego projektu ID POMERANIA.

Premierowe pokazy "Snu nocy letniej" odbyły się w piątek, sobotę i niedzielę w Rampie Kultury w Goleniowie czyli siedzibie Teatru Brama.

Z Danielem Jacewiczem, założycielem Teatru Brama rozmawiała Małgorzata Frymus.
Posłuchaj rozmowy Małgorzaty Frymus
Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie w 2004 roku, a już rok później została wyróżniona nagrodą za Najlepszy Debiut Aktorski przez Jury Festiwalu Polskiego Filmu Fabularnego w Gdyni za "Masz na imię Justine". Za ten sam obraz na Festiwalu Filmowym w Mons w Belgii, otrzymała nagrodę za Najlepszą Rolę Kobiecą. Ta kreacja zaważyła nie tylko na jej karierze, ale i życiu.

Aktorka Anna Cieślak walczy o prawa ciężko doświadczonych kobiet, działając w Fundacji La Strada. Zapewne właśnie dlatego tak koncertowo zagrała w kolejnej odsłonie serialu "Szadź" żonę seryjnego mordercy, w którego rolę wcielał się Maciej Sztur.

Pochodzi ze Szczecina i tęskni za jego przestrzenią.
Posłuchaj rozmowy Katarzyny Wolnik-Sayny