Piłkarska reprezentacja Polski musi wygrać w piątek z Czarnogórą, aby zachować szanse na awans do Mistrzostw Świata w Brazylii.
Biało-czerwonych czeka jednak trudne zadanie, bo Czarnogórcy prowadzą w grupie "H" eliminacji, a na wyjeździe zanotowali komplet zwycięstw bez straty gola.
Zdaniem piłkarza Pogoni Szczecin Tomasza Chałasa, naszą narodową drużynę do sukcesu poprowadzi, krytykowany ostatnio przez kibiców, jego przyjaciel ze wspólnych występów w Zniczu Pruszków a obecnie napastnik Borussii Dortmund Robert Lewandowski.
- Wierzę mocno w Roberta, bo trochę ostrych słów krytyki spadło na niego i nie powinien przejmować się takimi rzeczami - uważa Chałas.
Spotkanie Polski z Czarnogórą rozpocznie się o godzinie 20.45 na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Zdaniem piłkarza Pogoni Szczecin Tomasza Chałasa, naszą narodową drużynę do sukcesu poprowadzi, krytykowany ostatnio przez kibiców, jego przyjaciel ze wspólnych występów w Zniczu Pruszków a obecnie napastnik Borussii Dortmund Robert Lewandowski.
- Wierzę mocno w Roberta, bo trochę ostrych słów krytyki spadło na niego i nie powinien przejmować się takimi rzeczami - uważa Chałas.
Spotkanie Polski z Czarnogórą rozpocznie się o godzinie 20.45 na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Radio Szczecin