Dziś z okna bloku przy ulicy Rycerskiej w Policach na chodnik spadła podłużna doniczka z ziemią i kwiatami. Pojemnik doszczętnie się rozbił ale na szczęście nikomu nie wyrządził krzywdy.
Kilka chwil po tym zdarzeniu miejsce to odwiedził reporter Radia Szczecin Tomasz Domański.
- No oknie musiała stać jakaś donica, bo tam dalej na czwartym jest już zagrodzenie - powiedział przechodzeń.
- To do mnie, ode mnie spadł. Ja jestem taka zestresowana - powiedziała mieszkanka trzeciego piętra.
- Nie będę żadnych mandatów pisać, no tak los tak chciał. dobrze, że nikomu nic się nie stało - uspokajała strażniczka miejska.
Zdarzenie to było najprawdopodobniej efektem cyklicznego zamrażania i rozmrażania wody, który doprowadził do erozji materiału lub rozsadzenia mocowań. By uniknąć tak niebezpiecznych sytuacji w przyszłości, należy zdjąć doniczki z okien lub balkonów już późną jesienią.
- No oknie musiała stać jakaś donica, bo tam dalej na czwartym jest już zagrodzenie - powiedział przechodzeń.
- To do mnie, ode mnie spadł. Ja jestem taka zestresowana - powiedziała mieszkanka trzeciego piętra.
- Nie będę żadnych mandatów pisać, no tak los tak chciał. dobrze, że nikomu nic się nie stało - uspokajała strażniczka miejska.
Zdarzenie to było najprawdopodobniej efektem cyklicznego zamrażania i rozmrażania wody, który doprowadził do erozji materiału lub rozsadzenia mocowań. By uniknąć tak niebezpiecznych sytuacji w przyszłości, należy zdjąć doniczki z okien lub balkonów już późną jesienią.

Radio Szczecin