Justyna Kowalczyk może wycofać się z zawodów Tour de Ski. Polskiej narciarce nie podobają się zmiany, jakie wprowadzili organizatorzy.
W niedzielę będzie sprint techniką dowolną zamiast biegu na dochodzenie tzw. "klasykiem". Tymczasem Kowalczyk w tym sezonie Pucharu Świata wygrała wszystkie konkurencje rozegrane "klasykiem". Z kolei w Davos, w jedynym do tej pory sprincie była 25.
- Jeżeli plan nie ulegnie zmianie, na 99 procent rezygnuję. Przecież to wypaczenie wyników touru i Pucharu Świata. W nierównej walce nie mam zamiaru brać udziału. Wystarczy - powiedziała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Ostateczną decyzję Justyna ma podjąć w piątek.
- Jeżeli plan nie ulegnie zmianie, na 99 procent rezygnuję. Przecież to wypaczenie wyników touru i Pucharu Świata. W nierównej walce nie mam zamiaru brać udziału. Wystarczy - powiedziała w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Ostateczną decyzję Justyna ma podjąć w piątek.

Radio Szczecin