Polka odpadła w ćwierćfinale zawodów Pucharu Świata po emocjonującym finiszu. O losie Kowalczyk zadecydowała fotokomórka.
Kowalczyk w sprincie techniką dowolną wbiegła na metę niemal równo z Elizabeth Stephen. Dopiero po dokładnej analizie finiszu przez jury można było ocenić, że to Amerykanka była minimalnie szybsza, dokładnie o jedną setną sekundy.
Do finału awansowała druga Polka Sylwia Jaśkowiec, która ostatecznie zajęła 4. miejsce. Na Polanie Jakuszyckiej zabrakło kilku najsilniejszych reprezentacji. Do Polski nie przyjechały m.in. Norweżki i Szwedki.
Do finału awansowała druga Polka Sylwia Jaśkowiec, która ostatecznie zajęła 4. miejsce. Na Polanie Jakuszyckiej zabrakło kilku najsilniejszych reprezentacji. Do Polski nie przyjechały m.in. Norweżki i Szwedki.

Radio Szczecin