Po 10 latach przyszedł czas na lifting szczecińskiego Placu Solidarności.
To bardzo ważne miejsce dla Szczecinian, więc musi się zmieniać - stwierdził Olgierd Geblewicz, marszałek województwa zachodniopomorskiego.
- Ono wrosło w pejzaż szczeciński, jako miejsce spotkań pod bardzo różnymi pretekstami. Od marszu Różowej Wstążki, przez Marsz Równości, Marsz Niepodległości, wiele protestów, wiele spotkań spontanicznych - mówi Geblewicz.
Chcemy przebudować plac i bardziej otworzyć go dla mieszkańców - powiedziała Agnieszka Bortnowska, dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie.
- Zostaną wykonane m.in. nowe nasadzenia. Zamiast pól żwirowych będzie roślinność niska, czyli większa biologicznie czynna powierzchnia. Zostanie wybudowany podziemny zbiornik retencyjny i powstaną nowe ławki - mówi Bortnowska.
Prace mają ruszyć w lutym i zakończyć się do końca roku. Koszt inwestycji to ponad 2,5 mln zł.
- Ono wrosło w pejzaż szczeciński, jako miejsce spotkań pod bardzo różnymi pretekstami. Od marszu Różowej Wstążki, przez Marsz Równości, Marsz Niepodległości, wiele protestów, wiele spotkań spontanicznych - mówi Geblewicz.
Chcemy przebudować plac i bardziej otworzyć go dla mieszkańców - powiedziała Agnieszka Bortnowska, dyrektor Muzeum Narodowego w Szczecinie.
- Zostaną wykonane m.in. nowe nasadzenia. Zamiast pól żwirowych będzie roślinność niska, czyli większa biologicznie czynna powierzchnia. Zostanie wybudowany podziemny zbiornik retencyjny i powstaną nowe ławki - mówi Bortnowska.
Prace mają ruszyć w lutym i zakończyć się do końca roku. Koszt inwestycji to ponad 2,5 mln zł.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin