Lekarze bez Granic alarmują, że brakuje żywności i leków. Najbardziej zagrożone jest życie dzieci, starszych i rannych.
- Palestyńczycy nie dostają wystarczającej pomocy - w tym medycznej, a warunki - także pogodowe - są bardzo trudne - mówi Tomasz Czerniawski z polskiego biura Lekarzy bez Granic.
- Gaza jest w ruinach. Większość domów jest zniszczonych. Ludzie, którzy byli wielokrotnie przymusowo przesiedlani, mieszkają w namiotach. Panuje tam obecnie zima, są niskie temperatury, pada ulewny deszcz, który zalewa te schronienia. Lekarze bez granic wciąż działają w strefie gazy. Jesteśmy tam w 20 placówkach i punktach medycznych, natomiast palestyński system opieki zdrowotnej jest zniszczony - tłumaczył Czerniawski.
Od zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku w Strefie Gazy zginęło ponad 450 osób, a ponad tysiąc dwieście zostało rannych.
- Gaza jest w ruinach. Większość domów jest zniszczonych. Ludzie, którzy byli wielokrotnie przymusowo przesiedlani, mieszkają w namiotach. Panuje tam obecnie zima, są niskie temperatury, pada ulewny deszcz, który zalewa te schronienia. Lekarze bez granic wciąż działają w strefie gazy. Jesteśmy tam w 20 placówkach i punktach medycznych, natomiast palestyński system opieki zdrowotnej jest zniszczony - tłumaczył Czerniawski.
Od zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku w Strefie Gazy zginęło ponad 450 osób, a ponad tysiąc dwieście zostało rannych.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin