W Szczecinie odbędzie się dziś pierwsze posiedzenie Sądu Polubownego w sprawie wniosku Lesa Gondora, Prezesa Sportowej Spółki Akcyjnej Pogoń Szczecin, domagającego się od miasta wielomilionowego odszkodowania za nieprzekazanie spółce terenów wokół stadionu przy ulicy Twardowskiego. Zgodnie z umową założycielską 4 lata temu miasto miało przekazać SSA Pogoń w dzierżawę tereny wokół stadionu. Poprzedni prezes Spółki Sabri Bekdas oraz obecny Les Gondor zamierzali utrzymywać klub piłkarski dzięki inwestycjom i obiektom powstałym na tych terenach. Na Twardowskiego miało powstać nowoczesne centrum rekreacyjno-handlowe oraz centrum wodne. Planowano wybudowanie hali sportowej, basenów, kortów tenisowych, hoteli, kin oraz galerii handlowej z licznymi sklepami i butikami. Zyski z tych inwestycji i działalności handlowej miały być przekazywane na potrzeby pierwszoligowej drużyny piłkarskiej. Jesienią ubiegłego roku poprzedni Zarząd Miasta parafował umowę dzierżawy gruntów z Lesem Gondorem. Po wyborach nowy prezydent Szczecina, Marian Jurczyk, umowy nie podpisał. Władze miasta zażądały od inwestora sfinansowania kosztów przebudowy dróg wokół planowanych inwestycji. Według wstępnych analiz koszt takiej przebudowy miał wynosić prawie 100 milionów złotych. W związku z tym Les Gondor nie podpisał umowy dzierżawy gruntów i przestał finansować drużynę piłkarską. Pogoń spadła do 2 ligi a Prezes Sportowej Spółki Akcyjnej oddał sprawę do Sądu Polubownego domagając się odszkodowania za poniesione dotychczasowe nakłady i straty spółki w wysokości 35 milionów złotych. Gdy do tej sumy dodamy jeszcze odsetki to ewentualne odszkodowanie będzie wynosić blisko 50 milionów złotych. Werdykt Sądu Polubownego jest ostateczny.

Radio Szczecin