Radio SzczecinRadio Szczecin » Sport

Piłkarze Pogoni Szczecin. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Piłkarze Pogoni Szczecin. Fot. Robert Stachnik [Radio Szczecin/Archiwum]
Piłkarska ekstraklasa wznawia rozgrywki po zimowej przerwie. Po 20 rozegranych kolejkach liderem tabeli z 38. punktami na koncie jest Legia Warszawa. Dwa punkty mniej ma Cracovia, a trzy punkty do lidera traci Pogoń Szczecin. Broniący tytułu Piast Gliwice jest 6. z dorobkiem 31 punktów.
Przed pierwszą kolejką drugiej części sezonu (Pogoń Szczecin zagra w niedziele na wyjeździe z Wisłą Płock) Mateusz Ligęza z Polskiego Radia rozmawia z byłym bramkarzem reprezentacji Polski, Maciejem Szczęsnym o okienku transferowym w wykonaniu lidera ekstraklasy, jak i pozostałych klubów.

- Mam wrażenie, że potrzeba chwili zadecydowała o tym, że gdy do Legii zgłosili się ci, którzy dysponują twardą walutą, to z tej okazji skorzystano. Od dłuższego czasu mówi się, że w kasie klubu ze stolicy jest dziura, którą mniej lub bardziej usiłuje się załatać - mówi Maciej Szczęsny, który w przeszłości grał również w Legii Warszawa.

Czy ze względu na odejście najlepszego strzelca Jarosława Niezgody bądź portugalskiego pomocnika Cafu Legii będzie trudniej odzyskać mistrzostwo?

- Jeden z wytransferowanych zawodników, a więc Radosław Majecki, wiosną jeszcze pogra w Legii. Zresztą jest to niezwykle ważna postać dla tego zespołu. Mogłoby się wydawać, że bramkarz lidera ekstraklasy ma niewiele do roboty, ale tak nie jest. Inni też się osłabili. Lech Poznań opuścili Joao Amaral czy Darko Jevtić, ale mógłbym też z każdego zespołu wymienić po dwóch-trzech zawodników, którzy odeszli, a mieli wpływ na grę swoich klubów. Mógłbym powiedzieć, że mnie to smuci, ale to w pewien sposób pokazuje poziom polskiej ekstraklasy, jak i zasobność, a konkretniej - niezasobność tej ligi - dodaje Szczęsny.

O czym to świadczy, że w połowie sezonu kluby się osłabiają, zamiast walczyć o wzmocnienie swoich drużyn?

- Czym innym jest chcieć, a czym innym móc. Myślę, że skoro tak dużo piłkarzy odchodzi za tak niewygórowane kwoty, rekordowym transferem z ekstraklasy jest odejście Majeckiego do AS Monaco za 7 milionów euro, a wiemy ile trzeba było zapłacić niedawno za Alissona Beckera czy Kepę Arrizabalagę, to są kwoty w żaden sposób nieporównywalne. Pokazuje to, jak niewielkimi sumami pieniędzy zadowalają się właściciele polskich klubów. Z czym zatem przyszli do tych drużyn, żeby nimi rządzić? Może nie tyle z pustymi rękoma, co z cieniutkim portfelem - uważa były bramkarz, który jako jedyny zdobył mistrzostwo Polski z czterema różnymi klubami.

Szczęsny mówi o swoich faworytach do mistrzostwa i spadku.

- Po odejściu Daniego Ramireza z Łódzkiego Klubu Sportowego mam wrażenie, że krzyż został już wbity i tylko z psalmami żałobnymi się wstrzymują. Kto faworytem do mistrzostwa? Pewnie Legia, ale wcale się nie zdziwię, jeśli walka o to trofeum będzie bardziej zacięta niż to było w listopadzie czy grudniu minionego roku - kończy były reprezentant Polski.

Po 10. kolejkach drugiej części sezonu dojdzie do podziału tabeli na grupę mistrzowską i spadkową. Każda z drużyn rozegra w kolejnej fazie po siedem spotkań. Grupa spadkowa zakończy swoje rozgrywki 16 maja, a mistrzowska - dzień później.


Mateusz Ligęza z Polskiego Radia rozmawia z byłym bramkarzem reprezentacji Polski, Maciejem Szczęsnym

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty