Przegrane starcie z Husarią to dla Devils gorzka pigułka. Z drużyny, która zapowiadała walkę o mistrzostwo wrocławianie stają się zespołem, któremu grozi występ w barażu o utrzymanie się w pierwszej lidze.
Ciekawszą częścią spotkania była druga połowa. Pod koniec meczu Devils mieli za sobą bardzo udaną serie zagrań, jednak do punktów i wymarzonej dla wrocławian dogrywki zabrakło jardów.
- Zdobywaliśmy wiele jardów w ataku, a obrona radziła sobie dobrze. Niestety nie udało się zwyciężyć, więc jeszcze trudniej będzie nam teraz myśleć o playoff – powiedział po meczu Seweryn Plotan, rzecznik zespołu Devils. - Musieliśmy zaryzykować.
W szeregach gospodarzy dobrze spisywał się Piotr Wis, który imponował skutecznością w łapaniu piłek.
- Przed nami mecz z AZS Silesia Miners i jeżeli ich pokonamy to będzie znaczyło, że stać nas na finał - mówi Przemysław Kazaniecki, menadżer Husarii Szczecin.
Dla Devils następną szansą na wygraną będzie spotkanie z Białystok Lowlanders, które odbędzie się 20 czerwca. Natomiast Husaria 27 czerwca pojedzie do AZS Silesia Miners, aby walczyć o utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli.
- Zdobywaliśmy wiele jardów w ataku, a obrona radziła sobie dobrze. Niestety nie udało się zwyciężyć, więc jeszcze trudniej będzie nam teraz myśleć o playoff – powiedział po meczu Seweryn Plotan, rzecznik zespołu Devils. - Musieliśmy zaryzykować.
W szeregach gospodarzy dobrze spisywał się Piotr Wis, który imponował skutecznością w łapaniu piłek.
- Przed nami mecz z AZS Silesia Miners i jeżeli ich pokonamy to będzie znaczyło, że stać nas na finał - mówi Przemysław Kazaniecki, menadżer Husarii Szczecin.
Dla Devils następną szansą na wygraną będzie spotkanie z Białystok Lowlanders, które odbędzie się 20 czerwca. Natomiast Husaria 27 czerwca pojedzie do AZS Silesia Miners, aby walczyć o utrzymanie wysokiej pozycji w tabeli.

Radio Szczecin