Zarząd klubu piłkarskiego Błękitni Stargard został ukarany grzywną w wysokości 3600 zł przez Sąd Rejonowy w Stargardzie Szczecińskim.
Sprawa z powództwa stargardzkiej policji dotyczyła nieodpowiedniego zabezpieczenia meczu ligowego z Gryfem Słupsk rozegranego 20 września ubiegłego roku w Stargardzie Szczecińskim. Zdaniem policjantów liczba służb porządkowych wynajętych przez zarząd klubu na spotkanie była niewystarczająca.
Sąd przychylił się do tej opinii. Wyrok nie jest prawomocny. Wiceprezes klubu Jarosław Hajduk powstrzymuje się od komentowania orzeczenia. Oprócz 3600 zł grzywny Błękitni muszą zapłacić koszty sądowe.
Policja nadal utrzymuje, że zarząd klubu popełnił wykroczenie łamiąc decyzję prezydenta miasta, mówiącej że na stadionie musi być 17 ochroniarzy. Władze Błękitnych uważają, że zrobiły wszystko by zapewnić kibicom bezpieczeństwo.
- Sprzedaliśmy na ten mecz łącznie 264 bilety, a kibiców ze Słupska przyjechało 90. Porządku pilnowało 12 ochroniarzy. Byliśmy przygotowani na przyjęcie 500 osób, a przyszło w sumie 350. Nie złamaliśmy prawa - twierdzi Hajduk.
Po zapoznaniu się z sądowym uzasadnieniem wyroku zarząd klubu podejmie decyzje w sprawie ewentualnej apelacji.
Sąd przychylił się do tej opinii. Wyrok nie jest prawomocny. Wiceprezes klubu Jarosław Hajduk powstrzymuje się od komentowania orzeczenia. Oprócz 3600 zł grzywny Błękitni muszą zapłacić koszty sądowe.
Policja nadal utrzymuje, że zarząd klubu popełnił wykroczenie łamiąc decyzję prezydenta miasta, mówiącej że na stadionie musi być 17 ochroniarzy. Władze Błękitnych uważają, że zrobiły wszystko by zapewnić kibicom bezpieczeństwo.
- Sprzedaliśmy na ten mecz łącznie 264 bilety, a kibiców ze Słupska przyjechało 90. Porządku pilnowało 12 ochroniarzy. Byliśmy przygotowani na przyjęcie 500 osób, a przyszło w sumie 350. Nie złamaliśmy prawa - twierdzi Hajduk.
Po zapoznaniu się z sądowym uzasadnieniem wyroku zarząd klubu podejmie decyzje w sprawie ewentualnej apelacji.

Radio Szczecin