Owacje na stojąco - mimo porażki. Zespół Gryfa Kamień Pomorski przegrał w rundzie przedwstępnej Pucharu Polski z Nielbą Wągrowiec 0:2, ale za walkę i postawę w tym meczu - zebrał zasłużone brawa.
Liczy się jednak wynik i to co wpada do bramki - tłumaczył po meczu trener Gryfa - Stanisław Kuryłło. Nielba wykorzystała swoje doświadczenie i po dwóch akcjach pod koniec meczu przypieczętowała awans. Do 78 minuty na boisku widać było zdecydowaną przewagę miejscowych. Gryf prowadził grę, strzelał na bramkę - ale tu na przeszkodzie stał świetnie dysponowany bramkarz gości. A gdy piłka wpadła już do siatki Nielby - to ze spalonego.
Mimo wszystko krótka przygoda Gryfa w Pucharze Polski kończy się zbiorem doświadczenia i wnioskiem, że nawet w konfrontacji z drugoligowcem - można być lepszym. Chociaż w grze.
Mimo wszystko krótka przygoda Gryfa w Pucharze Polski kończy się zbiorem doświadczenia i wnioskiem, że nawet w konfrontacji z drugoligowcem - można być lepszym. Chociaż w grze.

Radio Szczecin