Problemów z przygotowaniami naszych drużyn piłkarskich do rundy wiosennej ciąg dalszy. Pogoń Szczecin i Flota Świnoujście w trudnych warunkach szykują się do inauguracji rundy wiosennej, której rozpoczęcie i tak stanęło dziś pod znakiem zapytania.
Nie dość, że sztuczna - to jeszcze zmrożona. Jedyne pełnowymiarowe boisko z syntetyczną nawierzchnią w Szczecinie nie nadaje się do treningów, więc piłkarze Pogoni wsiadają w autokar i jeżdżą do Gryfina, gdzie - jak mówi trener Pogoni Piotr Mandrysz, mają przygotowane boisko w bardzo dobrym stanie. - Ale mamy nadzieję, że w Szczecinie również wkrótce się to zmieni na korzyść - dodaje.
W Szczecinie tymczasem trwa rozbijanie lodu tak, aby w sobotę Pogoń mogła zagrać sparing z Górnikiem Łęczna.
Polski Związek Piłki Nożnej biorąc pod uwagę zimowe warunki myśli o przełożeniu pierwszych wiosennych kolejek, ale zaznacza też, że uczyni to w ostateczności.
To może w jakiś sposób rozbić plany w przygotowaniach - dodaje trener Pogoni. - Chcielibyśmy grać. Trenerzy wszystkich zespołów chcieliby grać. Każdy sobie robi plany przygotowań, że rozpocznie 7 marca, a nie później.
W Szczecinie tymczasem trwa rozbijanie lodu tak, aby w sobotę Pogoń mogła zagrać sparing z Górnikiem Łęczna.
Polski Związek Piłki Nożnej biorąc pod uwagę zimowe warunki myśli o przełożeniu pierwszych wiosennych kolejek, ale zaznacza też, że uczyni to w ostateczności.
To może w jakiś sposób rozbić plany w przygotowaniach - dodaje trener Pogoni. - Chcielibyśmy grać. Trenerzy wszystkich zespołów chcieliby grać. Każdy sobie robi plany przygotowań, że rozpocznie 7 marca, a nie później.

Radio Szczecin