Szczecińska reprezentacja dziennikarzy bez sukcesu w 44. Tauron Media Cup, czyli Mistrzostwach Polski Dziennikarzy w koszykówce.
Tym razem impreza odbyła się w Szczyrku, gdyż w dalszym ciągu modernizowany jest Centralny Ośrodek Sportu w Zakopanem, tradycyjnym mieście zmagań. Przed rokiem dziennikarze-koszykarze grali w Brennej, ale ze względu na zbyt spokojny charakter tej urokliwej miejscowości organizatorzy zdecydowali się znaleźć lepszą opcję. I Szczyrk sprawdził się, nawet do tego stopnia, że na pytanie organizatorów gdzie rozegrać 45. edycję - w Zakopanem czy Szczyrku - głosy były podzielone.
Bez znaczenia jest to dla mistrzów. Po raz 11. z rzędu wygrał zespół ze stolicy - w poprzednich latach grających jako Życie Warszawy, a w Szczyrku jako Życie po Życiu. Doświadczenie, zgranie i dobre umiejętności to wciąż spora przewaga nad konkurencją.
O występie drużyny Szczecina można powiedzieć kilka pozytywnych zdań, ale i takich krytycznych byłoby sporo. Z racji na kadrowe osłabienia (z wyjazdu musiało zrezygnować aż 4 ważnych zawodników) brakowało strzelców, którzy rzutami z dystansu pociągnęliby ekipę do lepszej gry. Ambicja czy zaangażowanie były widoczne, ale na dużo młodsze ekipy Konina i Wrocławia II było to za mało. Dwie porażki pierwszego dnia sprawiły, że Szczecin stracił szansę na grę o czołowe miejsca. Po kolejnej porażce z Życiem II - było jasne, że nasz zespół zajmie miejsce w drugiej dziesiątce rozgrywek. Czy za rok będzie lepiej? Przy odpowiedniej mobilizacji, szczęściu, a także przede wszystkim szerokiej kadrze zespołu jest to możliwe.
W tym roku w składzie Szczecina grali: Dariusz Jachno (Przegląd Sportowy, trener zespołu), Wojciech Taczalski (Kurier Szczeciński), Andrzej Szkocki i Maciej Szcześniak (obaj Głos Szczeciński), Jakub Lisowski i Cezary Aszkiełowicz (obaj Gazeta Wyborcza), Krzysztof Brylowski (TVP i ligowiec.net) oraz Sebastian Roszkowski (Polskie Radio Szczecin).
Sponsorami zespołu były: Netto, SGI Baltis, Aleja Słońca, Zakłady Chemiczne Police, Radex.
Bez znaczenia jest to dla mistrzów. Po raz 11. z rzędu wygrał zespół ze stolicy - w poprzednich latach grających jako Życie Warszawy, a w Szczyrku jako Życie po Życiu. Doświadczenie, zgranie i dobre umiejętności to wciąż spora przewaga nad konkurencją.
O występie drużyny Szczecina można powiedzieć kilka pozytywnych zdań, ale i takich krytycznych byłoby sporo. Z racji na kadrowe osłabienia (z wyjazdu musiało zrezygnować aż 4 ważnych zawodników) brakowało strzelców, którzy rzutami z dystansu pociągnęliby ekipę do lepszej gry. Ambicja czy zaangażowanie były widoczne, ale na dużo młodsze ekipy Konina i Wrocławia II było to za mało. Dwie porażki pierwszego dnia sprawiły, że Szczecin stracił szansę na grę o czołowe miejsca. Po kolejnej porażce z Życiem II - było jasne, że nasz zespół zajmie miejsce w drugiej dziesiątce rozgrywek. Czy za rok będzie lepiej? Przy odpowiedniej mobilizacji, szczęściu, a także przede wszystkim szerokiej kadrze zespołu jest to możliwe.
W tym roku w składzie Szczecina grali: Dariusz Jachno (Przegląd Sportowy, trener zespołu), Wojciech Taczalski (Kurier Szczeciński), Andrzej Szkocki i Maciej Szcześniak (obaj Głos Szczeciński), Jakub Lisowski i Cezary Aszkiełowicz (obaj Gazeta Wyborcza), Krzysztof Brylowski (TVP i ligowiec.net) oraz Sebastian Roszkowski (Polskie Radio Szczecin).
Sponsorami zespołu były: Netto, SGI Baltis, Aleja Słońca, Zakłady Chemiczne Police, Radex.

Radio Szczecin