Reprezentant Polski był najszybszy na dystansie 1500 metrów.
Wyścig stylem dowolnym na Floating Arenie w Szczecinie Mateusz Sawrymowicz zakończył czasem 14 minut, 29 sekund i 81 setnych. Ten wyścig odbył się przed południem. Później Mateusz Sawrymowicz mógł już tylko obserwować kolejne i czekać na ogłoszenie wyników.
- Przeżywałem to bardzo, bardzo mocno. Nie mogłem już nic zrobić, więc to było najgorsze. Dlatego cieszę się, że się już skończyło, bo mógłbym się jeszcze bardziej zestresować - powiedział reporterowi Radia Szczecina mistrz Europy.
Widok z najwyższego stopnia podium jest piękny - dodał Mateusz Sawrymowicz. - Cała publiczność wiwatowała i chyba nie można sobie wyobrazić lepszej chwili.
Mateusz udowodnił, że wraca do wielkiej formy przed igrzyskami olimpijskimi - powiedział trener pływaków MKP Szczecin Mirosław Drozd. - Na samym końcu było ciężko, bo brakowało mu rywala, ale tempo wzrosło. Niewiele zabrakło do rekordu Polski.
To był 4 złoty medal polskiej reprezentacji na Mistrzostwach Europy w pływaniu na krótkim basenie w Szczecinie.
Po sukcesie Sawrymowicza, kobieca sztafeta 4x50 metrów stylem zmiennym zdobyła brązowy medal. Wywalczyły go Aleksandra Urbańczyk, Ewa Ścieszko, Anna Dowgiert i Katarzyna Wilk. Chociaż Polki dopłynęły na czwartej pozycji, to po dyskwalifikacji Niemek to im przypadły brązowe krążki.
Zobacz serwis internetowy o ME w pływaniu.
- Przeżywałem to bardzo, bardzo mocno. Nie mogłem już nic zrobić, więc to było najgorsze. Dlatego cieszę się, że się już skończyło, bo mógłbym się jeszcze bardziej zestresować - powiedział reporterowi Radia Szczecina mistrz Europy.
Mateusz udowodnił, że wraca do wielkiej formy przed igrzyskami olimpijskimi - powiedział trener pływaków MKP Szczecin Mirosław Drozd.

Radio Szczecin