Przeciągają się negocjacje w sprawie herbu i nazwy piłkarskiej Pogoni Szczecin. Stawka jest wysoka, bo od porozumienia zarządu klubu ze stowarzyszeniem MKS zależy to, czy Portowcy nadal będą walczyć w swoich barwach.
Jeżeli Pogoń straci prawa do używania nazwy i herbu, to będzie musiała poszukać nowych. Cały czas trwają rozmowy między przedstawicielami MKS-u, a obecnym zarządem piłkarskiego klubu.
Właścicielem znaku jest stowarzyszenie, a Portowcy jedynie z niego korzystają. Zdaniem prawników, Pogoń jest winna przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych za używanie herbu. Te pieniądze pozwoliłyby spłacić jednego z byłych prezesów. Z tym nie zgadza się zarząd klubu.
Znak i nazwę komornik zajął w lutym. Jeśli były prezes nie dostanie zaległych pieniędzy od stowarzyszenia, herb może pójść pod młotek w każdej chwili. Komornik czeka na finał negocjacji.
Właścicielem znaku jest stowarzyszenie, a Portowcy jedynie z niego korzystają. Zdaniem prawników, Pogoń jest winna przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych za używanie herbu. Te pieniądze pozwoliłyby spłacić jednego z byłych prezesów. Z tym nie zgadza się zarząd klubu.
Znak i nazwę komornik zajął w lutym. Jeśli były prezes nie dostanie zaległych pieniędzy od stowarzyszenia, herb może pójść pod młotek w każdej chwili. Komornik czeka na finał negocjacji.

Radio Szczecin