Kapitan szczecińskiej drużyny w 18stej serii ligowych gier poprowadził swój zespół do wygranej z Czarnymi Słupsk 84:83.
33-letni zawodnik zdobył w pojedynku z Czarnymi 22 punkty, z czego 18 w ostatniej kwarcie, kiedy Wilki Morskie odrobiły 10-punktową stratę. Reprezentant Polski miał także 11 zbiórek i asystę.
Tomasz Gielo przyznaje, że wyróżnienie jest miłe, ale takie jest jego zadanie na boisku, aby pomóc drużynie w odnoszeniu zwycięstw.
- Po to tutaj też zostałem ściągnięty, żeby wziąć na siebie trochę odpowiedzialność za wyniki tej drużyny. Jestem kapitanem. Jeżeli ja gram do końca, to na pewno drużyna też w jakiś sposób to na nich oddziałuje. Przyjechałem tutaj do Szczecina spędzać mile czas z rodziną. Jest misja do wykonania. Mam kontrakt na dwa lata i przyjechałem tutaj zdobyć coś, wygrać dla Szczecina, dla mojego rodzinnego miasta - mówi Gielo.
W kolejnym meczu Orlen Basket Ligi koszykarze Kinga Szczecin zmierzą się jutro na wyjeździe ze Stalą Ostrów Wielkopolski.
Tomasz Gielo przyznaje, że wyróżnienie jest miłe, ale takie jest jego zadanie na boisku, aby pomóc drużynie w odnoszeniu zwycięstw.
- Po to tutaj też zostałem ściągnięty, żeby wziąć na siebie trochę odpowiedzialność za wyniki tej drużyny. Jestem kapitanem. Jeżeli ja gram do końca, to na pewno drużyna też w jakiś sposób to na nich oddziałuje. Przyjechałem tutaj do Szczecina spędzać mile czas z rodziną. Jest misja do wykonania. Mam kontrakt na dwa lata i przyjechałem tutaj zdobyć coś, wygrać dla Szczecina, dla mojego rodzinnego miasta - mówi Gielo.
Wilki Morskie są na dobrej drodze do sukcesu, bo po 18 kolejkach prowadzą w tabeli rozgrywek.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin