W Sejmie trwa debata nad odwołaniem rządu. Wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rady ministrów złożyło Prawo i Sprawiedliwość.
To po opublikowaniu przez tygodnik "Wprost" kompromitujących nagrań rozmów ministrów i innych ważnych urzędników. Dotąd głos zabrali prezes PiS-u i premier.
Jarosław Kaczyński wytknął Donaldowi Tuskowi szereg błędów i zaniedbań, mówił o łamaniu prawa przez ekipę rządzącą, pogardzie dla społeczeństwa, problemach służby zdrowia i fatalnej kondycji finansowej państwa.
- Tu chodzi o ten styl, o ten dwór, cygara przewożone z Kuby, o alkohole, o jak mówi jeden z kelnerów obrażanie zbyt niskim rachunkiem, o 50 tysięcy jako drobną sumę. To jest styl, który może być właściwy dla grupy dorobkiewiczów, ale nie dla elity władzy. To jest pogarda - mówił Kaczyński.
Tusk ocenił, że przemówienie prezesa było polityczne, a nie merytoryczne. - Nie pierwszy raz w czasie wotum nieufności dla rządu lub dla poszczególnych ministrów, przedstawiciele PiS-u posługują się cała serią półprawd, nieścisłości albo wprost kłamstw. Dzisiaj jednak pobito wszystkie rekordy - stwierdził Donald Tusk.
Wśród ujawnionych kilka tygodni temu nagrań była m.in. rozmowa ministra spraw wewnętrznych z prezesem NBP. Bartłomiej Sienkiewicz i Marek Belka w restauracji planowali dymisję ministra finansów. W zamian za odwołanie Jacka Rostowskiego, z którym Belka nie dogadywał się, bank miał pomóc sfinansować deficyt państwa.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości proponują, by nowym szefem rządu został prof. Piotr Gliński. Marszałek Sejmu nie zgodziła się na wystąpienie w sali obrad. Gliński nie jest posłem.
Profesor występował więc w przerwie debaty poprzedzającej głosowanie nad wotum nieufności dla gabinetu Donalda Tuska.
- Taśmy, które ujawnił "Wprost" obnażyły rząd - tak powiedział kandydat PiS na premiera. Jak mówił prof. Gliński, patologie państwa, które wyłaniają się z nagrań rozmów ministrów i ważnych urzędników, przedstawił już wiele miesięcy temu. - Potwierdziły np. to, o czym mówiliśmy w grudniu 2012 roku na konferencji poświęconej sprawnemu zarządzaniu państwem, że rząd Donalda Tuska nie sprawuje w Polsce realnej władzy w państwie, nie używa władzy w pozytywnym tego słowa znaczeniu dla zmieniania naszej rzeczywistości, lecz jedynie dzierży władzę i utrzymuje za wszelką cenę - powiedział Gliński.
W południe Sejm rozpatrzy drugi wniosek PiS-u o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza.
Jarosław Kaczyński wytknął Donaldowi Tuskowi szereg błędów i zaniedbań, mówił o łamaniu prawa przez ekipę rządzącą, pogardzie dla społeczeństwa, problemach służby zdrowia i fatalnej kondycji finansowej państwa.
- Tu chodzi o ten styl, o ten dwór, cygara przewożone z Kuby, o alkohole, o jak mówi jeden z kelnerów obrażanie zbyt niskim rachunkiem, o 50 tysięcy jako drobną sumę. To jest styl, który może być właściwy dla grupy dorobkiewiczów, ale nie dla elity władzy. To jest pogarda - mówił Kaczyński.
Tusk ocenił, że przemówienie prezesa było polityczne, a nie merytoryczne. - Nie pierwszy raz w czasie wotum nieufności dla rządu lub dla poszczególnych ministrów, przedstawiciele PiS-u posługują się cała serią półprawd, nieścisłości albo wprost kłamstw. Dzisiaj jednak pobito wszystkie rekordy - stwierdził Donald Tusk.
Wśród ujawnionych kilka tygodni temu nagrań była m.in. rozmowa ministra spraw wewnętrznych z prezesem NBP. Bartłomiej Sienkiewicz i Marek Belka w restauracji planowali dymisję ministra finansów. W zamian za odwołanie Jacka Rostowskiego, z którym Belka nie dogadywał się, bank miał pomóc sfinansować deficyt państwa.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości proponują, by nowym szefem rządu został prof. Piotr Gliński. Marszałek Sejmu nie zgodziła się na wystąpienie w sali obrad. Gliński nie jest posłem.
Profesor występował więc w przerwie debaty poprzedzającej głosowanie nad wotum nieufności dla gabinetu Donalda Tuska.
- Taśmy, które ujawnił "Wprost" obnażyły rząd - tak powiedział kandydat PiS na premiera. Jak mówił prof. Gliński, patologie państwa, które wyłaniają się z nagrań rozmów ministrów i ważnych urzędników, przedstawił już wiele miesięcy temu. - Potwierdziły np. to, o czym mówiliśmy w grudniu 2012 roku na konferencji poświęconej sprawnemu zarządzaniu państwem, że rząd Donalda Tuska nie sprawuje w Polsce realnej władzy w państwie, nie używa władzy w pozytywnym tego słowa znaczeniu dla zmieniania naszej rzeczywistości, lecz jedynie dzierży władzę i utrzymuje za wszelką cenę - powiedział Gliński.
W południe Sejm rozpatrzy drugi wniosek PiS-u o wotum nieufności dla ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza.

Radio Szczecin