Stare, rosnące przy drogach drzewa to zagrożenie dla kierowców - tak mówią eksperci ruchu drogowego. Po niedzielnej nawałnicy, która przeszła przez Zachodniopomorskie, strażacy usunęli z ulic setki wiatrołomów.
Zachodniopomorskie samorządy z reguły nie usuwają starych drzew przy drogach. Częściej je pielęgnują. Tymczasem strażacy po każdej wichurze usuwają konary, które tarasują ulice.
- Faktycznie, byłoby bezpieczniej, gdyby tych drzew nie było - przyznaje Piotr Tuzimek z Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.
- Drzewa przy drogach to zagrożenie dla kierowców. Zwłaszcza gdy rosną w nieodpowiedniej odległości, czyli w tzw. koronie drogi - mówi Marek Zajdel, specjalista ruchu drogowego.
W niedzielę w wielkopolskim Głuponiu, z powodu silnego wiatru, przydrożne drzewo spadło na jedno z aut. W środku była matka z dwumiesięcznym niemowlakiem. Dziecko zginęło na miejscu. Każdego roku dochodzi do kilkunastu tego typu tragicznych wypadków.
W dużych miastach europejskich stare i chore drzewa są wycinane z poboczy dróg. W ich miejsce sadzone są nowe.
- Faktycznie, byłoby bezpieczniej, gdyby tych drzew nie było - przyznaje Piotr Tuzimek z Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie.
- Drzewa przy drogach to zagrożenie dla kierowców. Zwłaszcza gdy rosną w nieodpowiedniej odległości, czyli w tzw. koronie drogi - mówi Marek Zajdel, specjalista ruchu drogowego.
W niedzielę w wielkopolskim Głuponiu, z powodu silnego wiatru, przydrożne drzewo spadło na jedno z aut. W środku była matka z dwumiesięcznym niemowlakiem. Dziecko zginęło na miejscu. Każdego roku dochodzi do kilkunastu tego typu tragicznych wypadków.
W dużych miastach europejskich stare i chore drzewa są wycinane z poboczy dróg. W ich miejsce sadzone są nowe.

Radio Szczecin