Podejrzany o wywołanie fałszywego alarmu bombowego w samolocie w rękach brytyjskiej policji.
Wiadomość o bombie dotarła do załogi samolotu linii Qatar Airways we wtorek po południu w trakcie podróży.
Maszyna leciała ze stolicy Kataru do Manchesteru. Po alarmie, samolot eskortowały dwa brytyjskie myśliwce. Po wylądowaniu Airubusa, pracę lotniska wstrzymano na prawie pół godziny. Jak się okazało, bombą miał straszyć jeden z pasażerów samolotu - policjanci wyprowadzili go w kajdankach.
Na pokładzie samolotu znajdowało się ponad 250 osób.
Maszyna leciała ze stolicy Kataru do Manchesteru. Po alarmie, samolot eskortowały dwa brytyjskie myśliwce. Po wylądowaniu Airubusa, pracę lotniska wstrzymano na prawie pół godziny. Jak się okazało, bombą miał straszyć jeden z pasażerów samolotu - policjanci wyprowadzili go w kajdankach.
Na pokładzie samolotu znajdowało się ponad 250 osób.

Radio Szczecin