Krzyki zakłóciły wystąpienie prezydenta Bronisława Komorowskiego w Krakowie. Do incydentu doszło w środę podczas obchodów setnej rocznicy wymarszu I Kompanii Kadrowej Józefa Piłsudskiego.
Prezydent mówił, że trzeba pamiętać historię, która zapoczątkowała naszą niepodległość.
- Trzeba pamiętać o początku drogi, ale trzeba również umieć przeżywać tę niepodległość, którą dzisiaj się cieszymy. Życzę państwu dumy ze współczesnej armii polskiej i ze współczesnego państwa polskiego. To ta sama wolność, ta sama armia, to samo państwo, o które walczyli żołnierze I Kompanii Kadrowej - mówił Bronisław Komorowski.
Gdy przemówienie zakłóciły krzyki kilku osób, prezydent odpowiedział nawiązaniem do powieści Jarosława Haszka "Przygody dobrego wojaka Szwejka".
- W nawiązaniu do krzyków, chciałem zapytać, czy jest lekarz wojskowy? Jeśli jest, to proponowałbym zastosować tą samą metodę, znaną z czasów armii austro-węgierskiej, czyli lewatywę. To dobrze robi na głowę - powiedział Komorowski.
6 sierpnia 1914 roku z krakowskich Oleandrów wyruszyła I Kompania Kadrowa komendanta Józefa Piłsudskiego. Licząca ok. 150 żołnierzy formacja przemaszerowała z Krakowa w kierunku granicy Królestwa Polskiego i obaliła postawione przez zaborców słupy graniczne.
W opinii historyków, był to pierwszy krok do niepodległości Polski po 123 latach zaborów. Materiał: TVP/x-news
- Trzeba pamiętać o początku drogi, ale trzeba również umieć przeżywać tę niepodległość, którą dzisiaj się cieszymy. Życzę państwu dumy ze współczesnej armii polskiej i ze współczesnego państwa polskiego. To ta sama wolność, ta sama armia, to samo państwo, o które walczyli żołnierze I Kompanii Kadrowej - mówił Bronisław Komorowski.
Gdy przemówienie zakłóciły krzyki kilku osób, prezydent odpowiedział nawiązaniem do powieści Jarosława Haszka "Przygody dobrego wojaka Szwejka".
- W nawiązaniu do krzyków, chciałem zapytać, czy jest lekarz wojskowy? Jeśli jest, to proponowałbym zastosować tą samą metodę, znaną z czasów armii austro-węgierskiej, czyli lewatywę. To dobrze robi na głowę - powiedział Komorowski.
6 sierpnia 1914 roku z krakowskich Oleandrów wyruszyła I Kompania Kadrowa komendanta Józefa Piłsudskiego. Licząca ok. 150 żołnierzy formacja przemaszerowała z Krakowa w kierunku granicy Królestwa Polskiego i obaliła postawione przez zaborców słupy graniczne.
W opinii historyków, był to pierwszy krok do niepodległości Polski po 123 latach zaborów. Materiał: TVP/x-news

Radio Szczecin