Sąd w Los Angeles odrzucił wniosek złożony przez adwokatów Romana Polańskiego o zamknięcie postępowania przeciwko niemu w sprawie oskarżenia o gwałt na nieletniej - poinformował w środę dziennik "Los Angeles Times", a w czwartek podaje portal Onet.pl.
Adwokaci zarzucili prokuratorom i sędziom, którzy od wielu lat prowadzą sprawę Polańskiego, "poważne uchybienia" w postępowaniu wobec reżysera.
Sędzia odrzucił jednak wniosek prawników reżysera, uzasadniając, że Polański jest osobą ukrywającą się przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości poza granicami USA.
W 1977 roku Roman Polański został oskarżony o gwałt na nieletniej. W ramach umowy pozaprocesowej reżyser przyznał się do jednego z zarzutów i za karę spędził 42 dni na obserwacji psychiatrycznej. Gdy jednak dowiedział się, że sędzia chce wycofać się z porozumienia, co może oznaczać dla niego więzienie, wyjechał ze Stanów Zjednoczonych do Francji. Od tego czasu władze USA traktują go jako uciekiniera przed wymiarem sprawiedliwości.
Reżyser jest ścigany od 1978 r.
Sędzia odrzucił jednak wniosek prawników reżysera, uzasadniając, że Polański jest osobą ukrywającą się przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości poza granicami USA.
W 1977 roku Roman Polański został oskarżony o gwałt na nieletniej. W ramach umowy pozaprocesowej reżyser przyznał się do jednego z zarzutów i za karę spędził 42 dni na obserwacji psychiatrycznej. Gdy jednak dowiedział się, że sędzia chce wycofać się z porozumienia, co może oznaczać dla niego więzienie, wyjechał ze Stanów Zjednoczonych do Francji. Od tego czasu władze USA traktują go jako uciekiniera przed wymiarem sprawiedliwości.
Reżyser jest ścigany od 1978 r.

Radio Szczecin