Rząd pozwala na łamanie prawa własności - alarmują rolnicy. Chodzi o polowania, które odbywają się na ich polach.
Myśliwi w trakcie pogoni za zwierzyną mają prawo bez uprzedzenia wejść lub wjechać na prywatne pole. Sytuację miała zmienić nowelizacja prawa łowieckiego. Proponowane zmiany są jedynie kosmetyczne, a samych rolników dotyczą w minimalnym stopniu.
Według projektu, będą oni mogli jedynie składać uwagi i wnioski, jeśli ich pola znajdą się na terenie łowieckim, ale nie muszą być one wiążące.
- Myśliwi często powodują duże straty na przykład wjeżdżając samochodami terenowymi w uprawy - mówi rolnik spod Pyrzyc Jan Kozak, który kilka miesięcy temu zawiadomił prokuraturę o myśliwych strzelających do zwierzyny pod jego domem. - Nieważne, że robi szkodę. Jedzie, bo ustrzelił zwierzynę i musi ją zabrać.
Sami myśliwi nie chcieli rozmawiać o sprawie.
Skarg rolników nie rozumie rzeczniczka Polskiego Związku Łowieckiego. Agata Piątek uważa, że właściciele pól powinni być wdzięczni myśliwym, bo polowania ograniczają wysokość szkód wyrządzanych w uprawach przez zwierzynę.
- To oczywiste, że musimy polować na polach rolników, żeby zapobiegać takim szkodom - tłumaczy Piątek.
Rolnicy mogą domagać się odszkodowań za zniszczone uprawy, ale uważają, że są one "rażąco niskie".
Według projektu, będą oni mogli jedynie składać uwagi i wnioski, jeśli ich pola znajdą się na terenie łowieckim, ale nie muszą być one wiążące.
- Myśliwi często powodują duże straty na przykład wjeżdżając samochodami terenowymi w uprawy - mówi rolnik spod Pyrzyc Jan Kozak, który kilka miesięcy temu zawiadomił prokuraturę o myśliwych strzelających do zwierzyny pod jego domem. - Nieważne, że robi szkodę. Jedzie, bo ustrzelił zwierzynę i musi ją zabrać.
Sami myśliwi nie chcieli rozmawiać o sprawie.
Skarg rolników nie rozumie rzeczniczka Polskiego Związku Łowieckiego. Agata Piątek uważa, że właściciele pól powinni być wdzięczni myśliwym, bo polowania ograniczają wysokość szkód wyrządzanych w uprawach przez zwierzynę.
- To oczywiste, że musimy polować na polach rolników, żeby zapobiegać takim szkodom - tłumaczy Piątek.
Rolnicy mogą domagać się odszkodowań za zniszczone uprawy, ale uważają, że są one "rażąco niskie".

Radio Szczecin