Nowy rekord świata w długości lotu balonem ustanowił amerykańsko-rosyjski duet.
Troy Bradley i Leonid Tiukhtyaev wystartowali przed tygodniem z Japonii, a wylądowali u wybrzeżu Meksyku. Lecąc nad Pacyfikiem pokonali blisko 10 tysięcy 700 kilometrów. W powietrzu spędzili łącznie 161 godzin i 17 minut.
Załoga "Two Eagles" osadziła swój balon w wodach Pacyfiku około trzech kilometrów od brzegu, skąd została zabrana przez rybacką łódź. Pobiła dwa rekordy świata: w długości lotu i przebytych kilometrach. W porównaniu z poprzednimi osiągnięciami sprzed ponad trzydziestu lat, lot był dalszy o ponad dwa tysiące kilometrów i dłuższy o blisko dwadzieścia pięć godzin.
Dwaj lotnicy przez tydzień podróżowali w małej kapsule, nad którą unosiła się 43-metrowa czasza balonu. Za pożywienie podróżnikom służyły przede wszystkim owoce oraz suszona wołowina. W środku kapsuły było miejsce tylko na jedzenie, palnik gazowy i dwa śpiwory. Amerykanin i Rosjanin szczęśliwie wylądowali w Baja Kalifornia w zachodnim Meksyku. Przygotowania do eskapady trwały trzy lata.
Załoga "Two Eagles" osadziła swój balon w wodach Pacyfiku około trzech kilometrów od brzegu, skąd została zabrana przez rybacką łódź. Pobiła dwa rekordy świata: w długości lotu i przebytych kilometrach. W porównaniu z poprzednimi osiągnięciami sprzed ponad trzydziestu lat, lot był dalszy o ponad dwa tysiące kilometrów i dłuższy o blisko dwadzieścia pięć godzin.
Dwaj lotnicy przez tydzień podróżowali w małej kapsule, nad którą unosiła się 43-metrowa czasza balonu. Za pożywienie podróżnikom służyły przede wszystkim owoce oraz suszona wołowina. W środku kapsuły było miejsce tylko na jedzenie, palnik gazowy i dwa śpiwory. Amerykanin i Rosjanin szczęśliwie wylądowali w Baja Kalifornia w zachodnim Meksyku. Przygotowania do eskapady trwały trzy lata.

Radio Szczecin