Ewa Kopacz zapewnia, że minister rolnictwa cały czas czeka na spotkanie z organizatorami protestów, które trwają w całym kraju.
Jak deklarowała podczas konferencji prasowej, Marek Sawicki wielokrotnie zapraszał liderów akcji. Ci jednak na razie nie chcieli rozmawiać.
- Minister Sawicki dał szansę na spotkanie panu, który dzisiaj się tego domaga. Dostał propozycję wielu wariantów i to nie jest tak, że data 4 lutego to jedyny dzień który zaproponował na spotkanie z przedstawicielami związków. Bodajże 30 stycznia była pierwsza propozycja i została ona odrzucona - mówi Kopacz.
Rolniczy związkowcy jednak nie chcą rozmawiać z Markiem Sawickim. Jak mówią, negocjacje z szefem resortu rolnictwa nie mają sensu. W zamian chcą spotkania z Ewą Kopacz.
Rolnicy w całym kraju - również w Zachodniopomorskiem - na ulicach domagają się pomocy dla hodowców i sadowników poszkodowanych przez rosyjskie embargo. Chcą również zakazu uprawiania i sprzedaży roślin modyfikowanych genetycznie.
- Minister Sawicki dał szansę na spotkanie panu, który dzisiaj się tego domaga. Dostał propozycję wielu wariantów i to nie jest tak, że data 4 lutego to jedyny dzień który zaproponował na spotkanie z przedstawicielami związków. Bodajże 30 stycznia była pierwsza propozycja i została ona odrzucona - mówi Kopacz.
Rolniczy związkowcy jednak nie chcą rozmawiać z Markiem Sawickim. Jak mówią, negocjacje z szefem resortu rolnictwa nie mają sensu. W zamian chcą spotkania z Ewą Kopacz.
Rolnicy w całym kraju - również w Zachodniopomorskiem - na ulicach domagają się pomocy dla hodowców i sadowników poszkodowanych przez rosyjskie embargo. Chcą również zakazu uprawiania i sprzedaży roślin modyfikowanych genetycznie.

Radio Szczecin