Proces niszczenia posiadanej przez USA broni chemicznej rozpocznie się w marcu - poinformował amerykański rząd.
Zgodnie z postanowieniem konwencji ONZ, arsenał chemiczny wszystkich państw na świecie miał być zlikwidowany do 2012 roku. Tego wymogu nie spełniły cztery kraje: Rosja, Irak, Libia i właśnie Stany Zjednoczone.
Amerykanom z 30 tysięcy ton broni chemicznej, wyprodukowanej podczas zimnej wojny, zostało jeszcze ok. 10 procent arsenału. Przechowywany jest on w specjalnie przeznaczonym do tego magazynie w stanie Colorado.
Według informacji podanych przez Pentagon, w marcu rozpocznie się utylizacja blisko miliona pocisków zawierających gaz musztardowy.
Projekt jest kosztowny. Jego wartość oszacowano na 11 miliardów dolarów, a i ta kwota może nie wystarczyć. Dlatego proces pozbywania się amerykańskiej broni chemicznej potrwa przez najbliższe osiem lat.
Amerykanom z 30 tysięcy ton broni chemicznej, wyprodukowanej podczas zimnej wojny, zostało jeszcze ok. 10 procent arsenału. Przechowywany jest on w specjalnie przeznaczonym do tego magazynie w stanie Colorado.
Według informacji podanych przez Pentagon, w marcu rozpocznie się utylizacja blisko miliona pocisków zawierających gaz musztardowy.
Projekt jest kosztowny. Jego wartość oszacowano na 11 miliardów dolarów, a i ta kwota może nie wystarczyć. Dlatego proces pozbywania się amerykańskiej broni chemicznej potrwa przez najbliższe osiem lat.

Radio Szczecin