Sojusz Lewicy Demokratycznej nie dostał kredytu na sfinansowanie kampanii kandydatki na Prezydenta RP, Magdaleny Ogórek - pisze "Rzeczpospolita".
Jak twierdzi dziennik, to właśnie kredyt miał być głównym źródłem finansowania kampanii Ogórek.
Nie wiadomo, ile Sojusz będzie w stanie na nią przeznaczyć.
Według informacji "Rzeczpospolitej", partia Leszka Millera chciała wydać na promocję swojej kandydatki 3,5 mln zł. Anonimowy informator gazety twierdzi, że w ostatnich tygodniach na koncie SLD było mniej - ok. 20-25 tysięcy zł.
Doniesieniom o złej kondycji finansowej zaprzecza rzecznik sztabu wyborczego Magdaleny Ogórek - Tomasz Kalita. Jego zdaniem, doniesienia anonimowych informatorów są "wyssane z palca". Dodaje też, że Sojusz nie złożył jeszcze w banku wniosku o przyznanie kredytu.
Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.
Nie wiadomo, ile Sojusz będzie w stanie na nią przeznaczyć.
Według informacji "Rzeczpospolitej", partia Leszka Millera chciała wydać na promocję swojej kandydatki 3,5 mln zł. Anonimowy informator gazety twierdzi, że w ostatnich tygodniach na koncie SLD było mniej - ok. 20-25 tysięcy zł.
Doniesieniom o złej kondycji finansowej zaprzecza rzecznik sztabu wyborczego Magdaleny Ogórek - Tomasz Kalita. Jego zdaniem, doniesienia anonimowych informatorów są "wyssane z palca". Dodaje też, że Sojusz nie złożył jeszcze w banku wniosku o przyznanie kredytu.
Wybory prezydenckie odbędą się 10 maja.

Radio Szczecin