Dyrekcja szpitala w Kutnie zawiesiła ordynator oddziału dziecięcego do czasu wyjaśnienia okoliczności śmierci półtorarocznego Maćka - podaje "Rzeczpospolita".
Chłopiec, który nie został przyjęty na odział, zmarł następnego dnia. Sekcja zwłok wykazała, że dziecko udusiło się kawałkiem plastiku. W górnym oskrzelu miało fragment długopisu.
Matka przyprowadziła Maćka do szpitala w poniedziałek. Chłopiec kaszlał i ciężko oddychał. Lekarze nie przyjęli go na oddział, bo nie było miejsc. Przepisali leki i zalecili wizytę kontrolną.
We wtorek dziecko zaczęło mieć problemy z oddychaniem. Rodzina wezwała pogotowie, ale mimo reanimacji, Maciek zmarł.
Śledztwo prowadzą policja i prokuratura.
TVP/x-news
Matka przyprowadziła Maćka do szpitala w poniedziałek. Chłopiec kaszlał i ciężko oddychał. Lekarze nie przyjęli go na oddział, bo nie było miejsc. Przepisali leki i zalecili wizytę kontrolną.
We wtorek dziecko zaczęło mieć problemy z oddychaniem. Rodzina wezwała pogotowie, ale mimo reanimacji, Maciek zmarł.
Śledztwo prowadzą policja i prokuratura.
TVP/x-news

Radio Szczecin