Straż pożarna cały czas monitoruje stan techniczny Mostu Łazienkowskiego, eksperci wyłączyli go z ruchu. Zdaniem specjalistów konstrukcja na razie nie grozi zawaleniem, ale potrzebna jest dokładna ekspertyza.
Na razie nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy, mówi wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz.
- W ciągu najbliższych dni ta ekspertyza zostanie wykonana i wtedy podejmiemy decyzję, czy przywracamy ruch na moście - mówi Wojciechowicz.
Nie wiadomo w jaki sposób doszło do pożaru. Pewne jest tylko to, że ogień najpierw zajął drewniane bele składowane pod mostem, mówi rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga, Renata Mazur.
- W tej sprawie będzie prowadzone śledztwo, będziemy je prowadzić w kierunku spowodowania zagrożenia pożaru dla mienia znacznych rozmiarów. To przestępstwo jest zagrożone karą dziesięciu lat pozbawienia wolności, ale zanim postawimy komukolwiek zarzuty, to oczywiście musimy wyjaśnić, co było przyczyną pożaru i czy ktoś rzeczywiście się do niego przyczynił - wyjaśnia Mazur.
Pożar wybuchł w sobotę po południu. Ponad 40 jednostek straży pożarnej gasiło go przez 12 godzin.
Ogień zniszczył między innymi kable światłowodowe prowadzące do Ministerstwa Obrony Narodowej. Resort w tej chwili nie ma dostępu do internetu. Według nieoficjalnych informacji od sieci odcięte są również inne instytucje w stolicy. TVN24/x-news
- W ciągu najbliższych dni ta ekspertyza zostanie wykonana i wtedy podejmiemy decyzję, czy przywracamy ruch na moście - mówi Wojciechowicz.
Nie wiadomo w jaki sposób doszło do pożaru. Pewne jest tylko to, że ogień najpierw zajął drewniane bele składowane pod mostem, mówi rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa - Praga, Renata Mazur.
- W tej sprawie będzie prowadzone śledztwo, będziemy je prowadzić w kierunku spowodowania zagrożenia pożaru dla mienia znacznych rozmiarów. To przestępstwo jest zagrożone karą dziesięciu lat pozbawienia wolności, ale zanim postawimy komukolwiek zarzuty, to oczywiście musimy wyjaśnić, co było przyczyną pożaru i czy ktoś rzeczywiście się do niego przyczynił - wyjaśnia Mazur.
Pożar wybuchł w sobotę po południu. Ponad 40 jednostek straży pożarnej gasiło go przez 12 godzin.
Ogień zniszczył między innymi kable światłowodowe prowadzące do Ministerstwa Obrony Narodowej. Resort w tej chwili nie ma dostępu do internetu. Według nieoficjalnych informacji od sieci odcięte są również inne instytucje w stolicy. TVN24/x-news

Radio Szczecin